screen Youtube
To był dla niego bardzo ważny i ekscytujący wieczór: Krzysztof zamierzał oświadczyć się Oli. Pudełko z pierścionkiem było w schowku samochodowym.
Krzysztof siedział w samochodzie i nerwowo stukał palcami w kierownicę. Aby odwrócić od siebie uwagę, przyglądał się przechodniom. Wzrok Krzysztofa przykuł starszy mężczyzna.
Był ubrany ubogo, ale bardzo schludnie. Jego stara koszula i spodnie były czyste i wyprasowane.
Jego buty były wypolerowane do lustrzanego połysku, ale to nie mogło ukryć ich starości. Jego twarz była typową twarzą starca, ale w jego oczach było coś niezłomnego i dumnego, bez względu na wszystko.
Starzec utykając podszedł do ulicznej sprzedawczyni kwiatów. Krzysztof wykrzyknął do siebie, że jest mięczakiem, że zapomniał o kwiatach.
Oczywiście w taki dzień powinien dać Oli kwiaty. Nieczęsto miał okazję rozpieszczać ją prezentami. Ale dzisiaj powinien to być najpiękniejszy bukiet, tak jak ja i ona.
Krzysztof sięgnął do kieszeni spodni i stwierdził, że nie ma zbyt wiele pieniędzy, ale na ładny bukiet powinno wystarczyć. Nie był bogaty, a pensja w jego firmie regularnie się spóźniała.
Krzysztof był zmuszony pracować jako taksówkarz wieczorami, a czasem w nocy w swoim samochodzie. Było to ryzykowne, ale nie widział innego wyjścia.
Krzysztof wysiadł z samochodu i szerokim krokiem poszedł kupić kwiaty. Stał tam starszy mężczyzna, który zapytał sprzedawcę, ile kosztuje jedna róża.
Sprzedawczyni szczeknęła na niego, żeby sobie poszedł, nie chciała tu żebraków. Krzysztof odpowiedział, że nie jest żebrakiem, po co się kłócić, chciał tylko jedną różę, dlatego zapytał ile kosztuje.
Krzysztof stanął z boku i zobaczył, że staruszek ma łzy w oczach. Sprzedawczyni znowu zaczęła go odpędzać, a staruszek powiedział, że chciał tylko, żeby mu powiedziała, ile to kosztuje, a nie żeby się na niego złościła.
Odpowiedziała, że 10 złotych, a staruszek wyciągnął z kieszeni kilka pomiętych banknotów. Zapytał jeszcze raz, czy mogłaby mu sprzedać kilka złotych taniej, bo jego żona miała urodziny. Chciał różę, chociaż jedną, bo była chora.
Sprzedawczyni rzuciła staruszkowi obojętne spojrzenie i znów zaczęła go odsyłać. Krzysztof widział oczy staruszka, pełne bólu i smutku.
Staruszek drżącą ręką ściskał banknoty, a po jego suchej dłoni spłynęła łza. Krzysztof nie mógł dłużej na to patrzeć. Wyciągnął wszystkie pieniądze i zapytał złą sprzedawczynię, ile róż może za nie kupić.
Sprzedawczyni gwałtownie zmieniła ton i powiedziała, że za te pieniądze może sprzedać temu przystojnemu mężczyźnie aż 7 róż.
Krzysztof zapytał staruszka, jaki kolor róż lubi jego żona. Starszy pan westchnął i odpowiedział, że lubi czerwone. Odbierając bukiet z rąk sprzedawcy, Krzysztof wręczył go staruszkowi i poprosił, aby pogratulował mu żony.
Starzec powiedział, że jest za drogi i nie może go wziąć. Mężczyzna skłamał i powiedział, że dla niego nie jest drogi.
Wtedy nieznajomy podziękował mu, mówiąc, że to urodziny jego Katarzyny. Ona uwielbia róże! To najlepszy prezent dla niej. Jedyną złą rzeczą jest to, że jego droga żona jest chora. Żyli razem od pięćdziesięciu lat.
Kiedy skończyła osiemnaście lat, od razu się pobraliśmy. Nigdy nie zapomni tego szczęśliwego dnia, jakby to było wczoraj. Dziewczęta zrobiły jej wieniec z polnych kwiatów zamiast welonu. Nie było nikogo lepszego od niego i nadal nie ma.
Uwielbia wszystkie rodzaje kwiatów – w ich domu w oknie jest tyle fiołków! Ale róże są dla niej prawdziwą gratką! W dzisiejszych czasach są naprawdę drogie. Krzysztof poprosił mnie, abym jeszcze raz pogratulował jego babci i powiedział, że na pewno wyzdrowieje.
Po pomarszczonych policzkach starca jedna po drugiej spływały łzy. Potrząsnął głową i rozpłakał się, nie wstydząc się swoich łez.
Adam trzymał się z całych sił, czując ostre pieczenie w oczach. Starzec życzył Krzysztofowi dużo szczęścia i podziękował za prezent.
Krzysztof odwrócił się i omal nie zderzył z Olgą, która stała za nim i rozmazywała mu tusz na twarzy. Zdołał tylko powiedzieć, że muszą już iść.
Przez całą drogę jechali w milczeniu, każdy myśląc o swoich sprawach. Krzysztof postarał się przygotować romantyczną kolację.
Ola zapytała go, czy mają dziś święto. Krzysztof powiedział, że nie wie od czego zacząć, denerwował się, bo miał jej dać kwiaty w taką noc.
Ola nagle powiedziała, że słyszała jego rozmowę i że jest dumna z tego co zrobił i z niego. Łzy znów zaczęły napływać do oczu Oli.
Krzysztof mógł tylko powiedzieć, że ją kocha i wyciągnął z kieszeni pudełeczko z pierścionkiem. Powiedział Oli, że chce, aby została jego żoną!
Ola uśmiechnęła się przez łzy i powiedziała, że zgodzi się tylko pod jednym warunkiem. Musi obiecać, że nigdy nie przestanie jej kochać, tak jak tamten starzec swojej żony. Krzysztof wyszeptał, że tak.
W tej historii wszystko wydaje się odwrócone od tego, do czego przywykliśmy, bo role, które…
W jego życiu uczucia zawsze zajmowały miejsce pierwszoplanowe, a Jacek Borkowski nigdy nie ukrywał, że…
Na początku nic nie zapowiadało, że stanie się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny…
Nie zaczynał od wielkich studiów telewizyjnych ani od pozycji, która gwarantowała rozpoznawalność. Robert Mazurek budował…
Na scenie była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki lat 60. i 70., a…
Przez lata była jedną z twarzy, które widzowie kojarzyli natychmiast. Codzienna obecność na ekranie sprawiła,…