screen Youtube
Istotą skargi jest to, że jej starsza siostra ma dwupokojowe mieszkanie, podczas gdy ona ma tylko jednopokojowe mieszkanie, co jest niesprawiedliwe. Jakby to była nasza wina! Daliśmy naszym córkom równe kwoty pieniędzy.
Moja najstarsza córka wyszła za mąż dwa lata temu. Wtedy jej mąż odziedziczył mieszkanie w innym mieście.
Ale my nie potrzebujemy mieszkania w tym mieście. Nikt nie chciałby tam mieszkać, a wynajmowanie czegoś, nad czym nie ma się kontroli, to zły pomysł.
Postanowiliśmy sprzedać mieszkanie, podzielić pieniądze na pół i przekazać je naszym córkom. Najstarsza otrzymała swoją część natychmiast, ponieważ wychodziła za mąż.
Daliśmy jej trochę pieniędzy, a teściowie dołożyli mniej więcej tyle samo, więc młodzi ludzie byli w stanie zaciągnąć kredyt hipoteczny na dwupokojowe mieszkanie. Nie tylko my byliśmy w to zaangażowani.
Nasza najmłodsza córka wyszła za mąż w tym roku. Doskonale wiedziała, ile pieniędzy daliśmy najstarszej, dostała tyle samo, ale nie była zadowolona.
A wszystko dlatego, że teściowie nie chcieli dać pieniędzy zięciowi. Nie winię ich w żaden sposób, mają swoje problemy i zmartwienia, to ich sprawa, po prostu fakt.
Młodzi mają pieniądze, bo im je daliśmy. Wydali swoje oszczędności na wesele, uznając, że tak trzeba. Nic nie mówiliśmy – to ich pieniądze, niech wydają jak chcą.
I tak zrobili. Może, oczywiście, mieli nadzieję, że ich teściowie w jakiś sposób wezmą w tym udział, nie wiem, ale tak naprawdę mieli tylko pieniądze, które daliśmy im z mężem. A za te pieniądze nie można nawet dostać kredytu hipotecznego na dwupokojowe mieszkanie.
Moja żona powiedziała, że nie ma sensu brać mieszkania z jedną sypialnią, będziemy mieli dzieci i co, usiądziemy sobie na głowach, czy co? Ludzie mieszkają w akademikach z pięcioma osobami na dziesięć metrów, i co z tego? Czy teraz mamy się na nich wzorować?
Poradziliśmy jej, żeby się wstrzymała i na razie niczego nie kupowała. Niech mieszka, oszczędza, a potem weźmie dwupokojowe mieszkanie, jeśli takie pytanie padnie.
Wtedy moja córka nas zaskoczyła. Zaczęła mieć pretensje, dlaczego musi czekać, skoro jej starsza siostra ma już dwójkę i dlaczego ona jest gorsza.
Jaka była odpowiedź? Że starsza miała więcej szczęścia u teściów, że byli zamożniejsi? Albo jak zareagować? Przyczyniliśmy się do ich szczęścia rodzinnego, więc jakie pytania mogą nam zadawać?
Ale moja córka nadal była oburzona, mówiąc, że powinniśmy jej pomóc. Jeśli jej starsza siostra ma dwójkę, to ona też powinna ją mieć, to sprawiedliwe.
A jeśli starsza siostra urodzi bliźniaki, a młodsza siostra będzie miała tylko jedno, to też będziemy musieli jakoś rozwiązać tę kwestię, nie rozumiem?
Wyjaśniliśmy naszej córce, że przyszła w złe miejsce ze swoimi życzeniami. Niech idzie i zażąda tego od męża, jeśli już.
Teraz moja córka nawet do nas nie dzwoni – jest obrażona. Ale my też do niej nie dzwonimy, bo tak naprawdę to ona nas obraziła swoimi dziwnymi pretensjami i niemal oskarżeniami.
Mam nadzieję, że się opamięta, przemyśli i przeprosi, bo inaczej daleko nie zajedziemy.
Nie minął nawet rok od dnia, w którym tata spakował swoje rzeczy i wyszedł z…
Znalazłam ten list zupełnie przypadkiem. Leżał na samym dnie starej szuflady w kredensie, między pożółkłymi…
Kiedy synowa odeszła od mojego syna i po kilku miesiącach zamieszkała z innym mężczyzną, poczułam…
Kiedy do naszego domu przychodzi teściowa, mój mąż zmienia się nie do poznania. Jakby ktoś…
Zostawiłem żonę dla kobiety młodszej ode mnie o dwadzieścia lat i przez długi czas byłem…
Jesteśmy razem od dwudziestu lat. Kiedy mówię tą cyfrę na głos, brzmi jak coś solidnego,…