.
Los uśmiechnął się do emerytowanego mężczyzny, który znalazł ważącą 2 kg bryłę złota. Szczęściarz wykopał ją 150 km od Ballarat w Australii, w miasteczku, które przed laty przeżywało tak zwaną gorączkę złota. Znalazca szukał słota dla zabicia czasu, za swoje znalezisko dostał już ofertę kupna za 160 000 dolarów.
Pracuję w tym biznesie od 25 lat i tak wielkiego znaleziska nigdy nie widziałem. Kiedy pokazywał mi swój skarb, cały się trząsł z wrażenia.
Przyszedł do mnie, bo nie wiedział, co ma z tym zrobić. Mówił, że od trzech dni nie może spać. – powiedział Mark Day z firmy Gold Ballarat
Poszukiwacz namierzył samorodek detektorem na głębokości metra, 150 km od miasta Ballarat, które gorączka złota opanowała w 1850 roku.
Niektóre spotkania trwają zaledwie chwilę, a mimo to zostają w pamięci na zawsze. Marian Lichtman,…
Przez lata pozostawała przede wszystkim żoną jednego z najpopularniejszych polskich wokalistów disco polo. Danuta Martyniuk…
Dorastanie w cieniu jednego z najsłynniejszych małżeństw polskiego show-biznesu nie należało do łatwych. Xavier Wiśniewski…
Nie każda dobra wiadomość w świecie show-biznesu dotyczy ślubu czy powiększenia rodziny. Czasem największą radość…
Jeszcze niedawno media rozpisywały się przede wszystkim o jej rozwodzie z Aleksandrem Milwiw-Baronem. Dziś Sandra…
Są aktorzy, których pamięta się przede wszystkim z wielkich ról. Tadeusz Łomnicki należał właśnie do…