Przez wiele lat pracowałam za granicą i postanowiłam dać mojemu synowi mieszkanie z okazji ślubu: „Synu, wiedziałeś, że twój ojciec mnie zdradza i milczałeś, prawda”

Dziesięć lat temu podjęłam trudną decyzję o wyjeździe do pracy za granicę. Zaczęliśmy z mężem budować dom, postawiliśmy już parter i kupiliśmy podstawowe materiały budowlane, ale ceny poszybowały w górę.

Wtedy zdałam sobie sprawę, że trzeba nie tylko dokończyć budowę, ale także pomóc naszemu synowi, który miał 17 lat.

Ta decyzja była dla mnie bardzo trudna, ponieważ kochałam mojego męża Donalda, a nasze małżeństwo zawsze było silne.

Dlaczego mój mąż nie poszedł do pracy? Z powodu jego choroby – ma epilepsję, a z taką diagnozą trudno sobie poradzić za granicą.

Wyjechałam więc do Włoch. Na początku znalazłam pracę u starszego Włocha, ale zaczął mi dokuczać.

screen Youtube

Od razu powiedziałam, że mam męża i nie ma mowy o żadnym związku. Ale on nie przestawał. Żyłam w ciągłym strachu, aż pewnego dnia uciekłam w środku nocy. Powiedziałam wszystko Donaldowi, a jego reakcja mnie zaskoczyła – był całkowicie spokojny.

Czy naprawdę nie obchodziło go, że zdradziłam? Powiedział, że to się zdarza. Mówią, że nasze kobiety mają tam romanse dla pieniędzy.

Rozłączyłam się. Donald później przeprosił, ale zaczynałam wątpić w jego obojętność. Nadal wysyłałam pieniądze co miesiąc, a on nadal budował dom.

Z czasem nasz dom został całkowicie odnowiony, wyposażony w nowe drogie meble i zagospodarowany. Pomogłam też synowi – opłaciłam jego studia, a nawet kupiłam mu samochód.

W następnej pracy miałam więcej szczęścia. Dostałam pracę ze starszą kobietą z demencją. Traktowała mnie bardzo ciepło i było mi smutno, że jej stan zdrowia się pogarsza. Ale dobrze mi płacono.

Kiedy wybuchła wojna, chciałam wrócić do domu, ale mój mąż mi to wyperswadował, mówiąc, że sytuacja jest niestabilna. Wtedy mój syn powiedział mi, że się żeni.

Postanowiłam sprawić mu hojny prezent – kupić mieszkanie, ale chciałam, żeby to była niespodzianka aż do uroczystości. Znalazłam pośrednika, który znalazł świetną opcję w nowym budynku.

Postanowiłam więc wrócić do domu bez zapowiedzi. Planowałam zostać w rodzinnym kraju, bo lata mijają, a ja chcę normalnie żyć i tęsknię za mężem. Przyjechałam do naszego domu, którego nie widziałam od trzech lat.

Wszystko było piękne, zadbane – nie potrafię tego opisać słowami. Nacisnęłam dzwonek, ale nikt nie otwierał. Nagle podeszła sąsiadka i zapytał, kim jestem. Powiedziałam, że jestem właścicielką domu.

Sąsiadka natychmiast powiedziała: „Co z Ciebie za gospodyni? Znam dobrze Natalię, to wspaniała kobieta, często mi pomaga”. Myślałam, że jej się coś pomieszało, może pomyliła mnie z narzeczoną mojego syna, która ma na imię Katarzyna!

A sąsiadka mnie poprawiła, że dobrze zna moją synową, a Natalia jest żoną Donalda. Mało się nie przewróciłam z szoku. Usiadłam przed domem i postanowiłam poczekać. I wtedy przyjechał mój mąż z tą Natalią.

Powiedziałam mu: „Jak możesz mieć sumienie? „Przecież to wszystko zostało zbudowane za moje pieniądze!”. A on powiedział, że to nie wszystko, on też w to zainwestował. Chciałam odejść, więc je dostałam. „Dlaczego nie powiedziałeś mi, że przyjeżdżasz?”.

Zrozpaczona poszłam do domu kuzynki. Ślub mojego syna był za dwa dni. Postanowiłam nie psuć mu wakacji i nic mu nie mówić, myślałam, że nic nie wie. Ale po ślubie zamierzałam się dowiedzieć.

Pojawiłam się na weselu. Mój syn był zszokowany, że przyszłam. Ale potem zobaczyłam Donalda przy stole z Natalią. Zapytałam syna, dlaczego zaprosił ją na wesele, przecież wiedział.

A mój syn powiedział, że nie chciał mnie denerwować! Myślę, że po prostu nie chciał, żebym wracała wcześniej, bo chcieli moich pieniędzy.

Więc powiedziałam mu, że kupiłam mu mieszkanie z jedną sypialnią. Ale teraz będę mieszkać w nim sama. A on, jego ojciec i jego nowa żona zostaną w domu. I życzyłam im szczęścia.

Wszyscy goście słyszeli mój monolog. Wyszłam, nie chcąc być w pobliżu tych ludzi. Tak bardzo boli mnie ta zdrada. Nie wiem, komu trudniej wybaczyć, mojemu mężowi czy synowi.

Oboje do mnie dzwonili, ale nie odbierałam. Złożyłam pozew o rozwód i już umówiłam się, że zrobię to jak najszybciej.

Chcę przejąć mieszkanie. Nie zostawię też domu Donaldowi. Pozwę go o jego część, spłacę go lub sprzedam.

Jestem bardzo zasmucona. Moja siostra rozmawiała z moim synem i on nie rozumie mojego zachowania i ma pretensje o mieszkanie. Zastanawiam się, czy powinnam wybaczyć synowi.

„Wiesz, synu, lepiej nie przychodź tu więcej. Kochamy cię, ale nie chcemy cię widzieć”: powiedział ojciec

Pewien mężczyzna opiekował się swoją matką, podczas gdy jego żona pracowała. Ale pewnego dnia zobaczyła, jak kupuje kwiaty i daje je kobiecie

Nie żyje Val Kilmer. Gwiazdor „Batmana” miał 65 lat