Na Placu Świętego Piotra odbyło się pożegnanie Franciszka. Podobnie jak 20 lat temu wierni i wszyscy obecni mogli obserwować, jak wiatr przewracał strony Ewangelii.
Można to uznać za pewien cud podczas pogrzebu. Ogólnie podczas całej ceremonii panowało poczucie świętości i wrażenie, że papież był obecny na uroczystości.
Watykan stał się miejscem skupienia miłości, miłosierdzia i wiary.
Trudno się z tym nie zgodzić, biorąc pod uwagę wszystkie cuda, które miały miejsce w murach tego modlitwą przesiąkniętego miejsca.
Przypomnijmy, że papież zmarł w Wielkanoc, co dodało temu wydarzeniu mistyczności.
Trumna zmarłego papieża została ustawiona w centrum Watykanu przed Bazyliką św. Piotra.
W momencie pogrzebu Jana Pawła II coś podobnego wydarzyło się z Ewangelią, co mogło oznaczać tylko jedno – papież był blisko i żegnał się ze swoimi wiernymi.
Warto również wspomnieć, że na pogrzeb papieża przybyli przywódcy niemal wszystkich państw świata, aby uczcić jego pamięć.
Watykan żegna papieża Franciszka: czy wydarzył się pierwszy cud