screen Youtube
Maciej Kurzajewski był również w Izraelu z Katarzyną Cichopek.
Nie mogło się to spodobać synom prezentera telewizyjnego.
Paulina Smaszcz stwierdziła również, że pomimo tego, że ona i Maciej nie byli razem, on dwukrotnie próbował przywrócić ich związek.
Ona jednak nie była gotowa na powtórną relację z byłym mężem. W rozmowie z «Żurnalisty» Paulina powiedziała, że Maciej proponował jej wznowienie związku i rozpoczęcie go od nowa.
„Drugi raz chciał wrócić, kiedy był mój syn jeden i drugi, moja synowa w ciąży i powiedział, że on wie, że tutaj pojawi się wnuczka i że trudne czasy przychodzą, że będzie bardzo trudno żyć, a jednak jesteśmy rodziną. Może ja bym sprzedała mieszkanie, może byśmy kupili dom z dwoma różnymi wejściami na początek, ale żebyśmy jednak próbowali być tą rodziną i, że on by chciał wrócić”– powiedziała w wywiadzie.
Paulina Smaszcz powiedziała również, że dowiedziała się, że Maciej zabrał ze sobą w podróż dziewczynę – „małą i z kręconymi włosami”.
Poinformował ją o tym syn, bo byli wściekli, gdy się o tym dowiedzieli.
„Mamo, czy ty wiesz, gdzie jest tata?”. Ja mówię, skąd, przecież ja nie kontroluję jego kalendarza. Byłam jego managerem przez wiele lat, ale to nie był czas, że ja kontrolowałam jego kalendarz. Mówi: „Jest w Izraelu”. A ja mówię: „W Izraelu?”. A on mówi: „No tak. Z małą czarną i kręcone włosy. To chyba Kasia Cichopek, nie?”. Ja mówię: Zadzwoń do ojca, zapytaj, czy jest z Kasią Cichopek. (…) Na następny dzień zobaczyliśmy zdjęcia Kasi leżącej w grobie Jezusa, która modli się o to, żeby być lepszą matką, żoną i kobietą. No i pojechał z nią”– opowiedziała.
Paulina Smaszcz zauważyła również, że Kurzajewski zabrał swoją nową pasję do miejsca, w którym spędzali czas ze swoimi dziećmi, Izraela. To bardzo rozzłościło ich dzieci.
„Nie tylko ja się wk….łam, ale również moi synowie, bo zostali okłamani. Julian wtedy był w Holandii, bo ja załatwiłam, że pojechał sobie na rok do Holandii, żeby nie być w tym bagienku i myślę, że dobrze zrobiłam. (…) Franek do mnie zadzwonił i powiedział: „Słuchaj, mamo, ale tata zrobił z nas bęcwałów. Tutaj chce do ciebie wracać, a tu…”. Jeszcze się dowiedzieliśmy, że ona miała te 40. urodziny i jedzie z nią na urodziny. Wszyscy się wkurzyliśmy tak solidnie. Moi synowie oczywiście: „Mamo, zostaw to, przecież to jest wiadomo od dawna, że oni się spotykają”. Mimo że oni kłamali, zaprzeczali, że się nie spotykają. Przecież to tak było, że publiczności też mówili, że nie, ale pan Marcin jednak dzięki podsłuchom się dowiedział. (…) Ja się wku…łam i napisałam. (…) Jeszcze brał w te same miejsca panią Kasię, a później to już było robione na złość, specjalnie, że zabierał ją we wszystkie miejsca, gdzie my jeździliśmy jako rodzina”– wyjaśniła.
Na scenie była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki lat 60. i 70., a…
Przez lata była jedną z twarzy, które widzowie kojarzyli natychmiast. Codzienna obecność na ekranie sprawiła,…
Na scenie była pewna siebie, błyskotliwa i natychmiast rozpoznawalna. Jej głos i sposób mówienia sprawiały,…
Ich miłość nie była historią gwałtowną ani spektakularną od pierwszego spojrzenia. Raczej powolnym zbliżeniem dwóch…
Ich historia nie zaczęła się od wielkich deklaracji ani medialnego szumu, tylko od spotkania, które…
Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało: wspólne środowisko, podobna wrażliwość, rozmowy o kinie i…