Rozrywka

Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żebym zaopiekował się nim: „Jestem twoim ojcem, więc musisz mi pomóc”

Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żeby zaopiekował się nim:

„Jestem twoim ojcem, więc musisz mi pomóc”. Mam tylko jakieś fragmenty z dzieciństwa: jak podrzucał mnie w górę, jak bawiliśmy się razem samochodzikami, jak biegłem do niego, gdy słyszałem jego kroki na podwórku.

Ale to wszystko skończyło się nagle. Pewnego dnia po prostu spakował swoje rzeczy i nie wrócił. Miałem wtedy sześć lat.

Powiedział mamie: „Nie mogę tak dalej”. I wszystko. Bez wyjaśnień, bez przeprosin, bez wsparcia. Po prostu zniknął. Zawsze powtarzała:

„Synu, — jesteś dla mnie wszystkim, dla ciebie przeniosę góry”.

I rzeczywiście przeniosła — dorosłem, skończyłem uniwersytet, znalazłem pracę, założyłem rodzinę. Wszystko dzięki niej.

A tata pojawił się ponownie dopiero wtedy, gdy był już daleko po sześćdziesiątce. Postarzały, zgarbiony, z zmarszczkami i drżącymi rękami. Zadzwonił do mnie po raz pierwszy od dziesiątek lat i powiedział:

„Synu, potrzebuję twojej pomocy. Nie jestem już taki jak kiedyś. Sam mi ciężko”.

Nie od razu zrozumiałem, co czuję. Czułem się, jakby kamień spadł mi na klatkę piersiową.

Oto on – ten sam ojciec, na którego tak czekałem w dzieciństwie, którego rysowałem w marzeniach, kiedy potrzebowałem ochrony.

Ale zamiast być przy mnie, wybrał inną drogę. A teraz, kiedy mu się to opłaca, przypomina sobie, że ma syna. „Musisz mi pomóc.Te słowa utkwiły mi w pamięci. Musisz”.

A czy muszę? Gdzie był, kiedy płakałem w nocy? Gdzie był, kiedy z mamą liczyliśmy grosze, żeby starczyło na chleb? Gdzie był, kiedy potrzebowałem męskiego wzorca, mentora, przyjaciela? Wtedy nie uważał, że musi.

Milczałem długo. Przed oczami stanęło całe moje życie bez niego. A jednocześnie – moja mama, która poświęciła mi swoje zdrowie i młodość.

Zrozumiałem jedno: obowiązek buduje ten, kto wkłada w to swoją duszę. Ojcostwo to nie tylko krew, to także miłość, troska, wsparcie.

Powiedziałem mu: – Tato, chcesz, żebym teraz dał ci to, czego sam nigdy od ciebie nie otrzymałem.Opuściłeś nas wtedy, kiedy najbardziej cię potrzebowałem. Nie byłeś dla mnie ojcem.

A teraz wymagasz, żebym stał się dla ciebie synem. Ale tak nie jest. Chciał coś powiedzieć, ale wstałem i wyszedłem. Szedłem i czułem, jak ciężar spada mi z serca.

Po raz pierwszy w życiu nie byłem tym małym chłopcem, który czekał na miłość ojca. Stałem się dorosłym mężczyzną, który wie, że rodzina to nie słowa, ale czyny. I obiecałem sobie, że nigdy nie będę takim ojcem dla swoich dzieci.

Wraz z mężem przyjechaliśmy do mieszkania, a tam mieszkali lokatorzy, których wprowadzili poprzedni właściciele: „Przecież i tak jeszcze się nie wyprowadzacie”

Rodzice męża przyjechali do nas z wizytą bez uprzedzenia. A potem powiedzieli, że będą z nami mieszkać: „Macie dużo miejsca, nie musimy się nigdzie spieszyć”

Siostra męża przyjechała do nas na miesiąc do jednopokojowego mieszkania, aby znaleźć pracę. Ale zamiast tego po tygodniu przyprowadziła swojego chłopaka, aby zamieszkał z nami

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Długo spotykałam się z Alanem, mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu. A kiedy dowiedział się, że wkrótce będę miała własne mieszkanie, zaproponował mi małżeństwo

Mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, liczyliśmy grosze na opłaty za media, razem zbieraliśmy pieniądze na zakupy,…

2 godziny ago

Wraz z mężem przyjechaliśmy do mieszkania, a tam mieszkali lokatorzy, których wprowadzili poprzedni właściciele: „Przecież i tak jeszcze się nie wyprowadzacie”

Długo odkładaliśmy pieniądze, odmawialiśmy sobie wypoczynku, pracowaliśmy na dwa etaty, ale nie przestawaliśmy marzyć o…

4 godziny ago

Rodzice męża przyjechali do nas z wizytą bez uprzedzenia. A potem powiedzieli, że będą z nami mieszkać: „Macie dużo miejsca, nie musimy się nigdzie spieszyć”

Kiedy wraz z mężem kupiliśmy dwupokojowe mieszkanie na kredyt, mam wrażenie, że to najszczęśliwszy moment…

22 godziny ago

Mama dowiedziała się, że wyszłam za mąż bez jej wiedzy i powiedziała, że teraz mieszkanie przypadnie mojemu bratu

Brat zawsze słuchał mamy, zgadzał się z jej opinią i nigdy nie sprzeciwiał się. Ja…

23 godziny ago

Teściowej nie podoba się sposób, w jaki planujemy wesele. Razem z narzeczonym chcemy skromną uroczystość, a ona marzy o wystawnej ceremonii

Oboje zawsze marzyliśmy o spokojnej i ciepłej uroczystości dla najbliższych: rodziny, przyjaciół i być może…

24 godziny ago