Piosenkarka żartobliwie napisała, że na taką pogodę najlepszy jest „okład z córeczek”, a przy okazji przyznała, że nawet nie wiedziała o przypadającym tego dnia Dniu Dziewczynki.
Ten krótki wpis pokazał Natalię w zupełnie innym wydaniu niż to, które widzowie znają ze sceny. Zamiast reflektorów, mikrofonu i koncertowej energii pojawiła się mama ciesząca się bliskością swoich dzieci.
Internauci natychmiast zwrócili uwagę na podobieństwo między kobietami. W przypadku starszej córki powróciło również porównanie do jej babci, legendarnej Anny Jantar.
Dla wielu osób to coś więcej niż rodzinne podobieństwo. W jednej fotografii spotykają się bowiem trzy pokolenia kobiet, których historie, choć zupełnie różne, są ze sobą mocno związane.
Natalia od lat nie ukrywa, że rodzina jest dla niej równie ważna jak muzyka. Z mężem, Michałem Dąbrówką, tworzy związek od wielu lat. Pobrali się w 2000 roku, a ich wspólne życie od początku łączyło się również z pracą artystyczną.
Michał jest cenionym perkusistą, dlatego dobrze rozumie, jak wygląda codzienność muzyka: próby, nagrania, koncerty i podróże.
Razem wychowują troje dzieci — syna Jana oraz córki Annę i Laurę. Najstarsze dzieci są już dorosłe, najmłodsza Laura ma dziewięć lat.
Natalia potrafi więc łączyć dwa różne etapy macierzyństwa: towarzyszenie dorosłym dzieciom w ich samodzielności i opiekę nad córką, która wciąż potrzebuje jej obecności na co dzień.
Szczególne miejsce w jej życiu zajmuje starsza córka, Anna Dąbrówka. Dziewczyna dorastała w otoczeniu muzyki, ale nie oznacza to, że musi powtarzać drogę matki. Natalia niejednokrotnie podkreślała, że dzieci powinny mieć przestrzeń do podejmowania własnych decyzji.
Sama doskonale wie, jak trudno czasem uwolnić się od oczekiwań związanych z nazwiskiem. Kiedy jednak Ania pojawia się u jej boku, fani szybko dostrzegają podobieństwo do babci, Anny Jantar.
Zwracają uwagę na rysy twarzy, uśmiech i charakterystyczną urodę, która przypomina im piosenkarkę uwielbianą przez Polaków w latach 70. Oczywiście podobieństwo to kwestia indywidualnego spojrzenia, ale takie komentarze powracają od dawna.
Dla Natalii pamięć o matce ma szczególny wymiar. Anna Jantar zginęła 14 marca 1980 roku w katastrofie samolotu, wracając do Polski ze Stanów Zjednoczonych.
Natalia miała wtedy zaledwie cztery lata. Była za mała, by w pełni zrozumieć, co oznacza utrata matki, a jej dzieciństwo zostało nagle naznaczone nieobecnością jednej z najważniejszych osób.
Wychowaniem dziewczynki zajął się ojciec, kompozytor Jarosław Kukulski, który później również odszedł — w 2010 roku.
Natalia musiała więc dorastać z historią rodziców, których muzyczny dorobek był znany całej Polsce, ale których obecność w jej codziennym życiu została przedwcześnie przerwana.
Anna Jantar była jedną z największych gwiazd polskiej piosenki. Jej utwory, takie jak „Tyle słońca w całym mieście”, „Nic nie może wiecznie trwać” czy „Staruszek świat”, do dziś wracają w radiu i na koncertach.
Miała ciepły, rozpoznawalny głos i łatwość nawiązywania kontaktu z publicznością. Jej kariera rozwijała się bardzo szybko, a popularność obejmowała kolejne pokolenia słuchaczy. Po jej śmierci wiele osób zastanawiało się, czy córka pójdzie w jej ślady.
Natalia rzeczywiście wybrała muzykę, ale przez lata budowała własny styl, nie ograniczając się do repertuaru matki. To nie było łatwe zadanie: dorastać w cieniu tak znanego nazwiska i jednocześnie udowodnić, że ma się coś własnego do powiedzenia.
Pierwsze kroki na scenie Natalia stawiała jako dziecko. Miała zaledwie siedem lat, gdy rozpoczęła muzyczną przygodę, a nagrane w latach 80. albumy dla najmłodszych, w tym „Natalia” i „Bajki Natalki”, okazały się wielkim sukcesem.
Piosenki „Puszek Okruszek” i „Co powie tata” szybko zdobyły popularność, a jej dziecięcy głos znały tysiące rodzin.
Jednak przejście do dorosłej kariery wymagało czegoś więcej niż sentymentu do małej Natalki z dawnych nagrań. W 1996 roku wydała album „Światło”, którym pokazała, że chce być traktowana jak samodzielna artystka, a nie wyłącznie córka Anny Jantar.
Kolejne lata przyniosły jej następne płyty i przeboje, w tym „Im więcej ciebie, tym mniej” oraz „W biegu”. Natalia eksperymentowała z brzmieniem, współpracowała z różnymi muzykami i stopniowo rozwijała własny język artystyczny.
Nie ograniczała się do jednego gatunku ani do nostalgicznych powrotów. Jednocześnie nie odcinała się od rodzinnej historii. Pamięć o matce stała się ważną częścią jej życia, ale nie jedyną rzeczą, z którą była kojarzona.
Z biegiem czasu publiczność zaczęła dostrzegać w niej dojrzałą wokalistkę, autorkę tekstów i artystkę, która potrafi podejmować własne decyzje.
Macierzyństwo pojawiło się w jej życiu stosunkowo wcześnie. Jan urodził się w czerwcu 2000 roku, niedługo po ślubie z Michałem Dąbrówką.
Natalia przyznawała, że pragnęła dziecka i świadomie podjęła tę decyzję. Nie porzuciła jednak kariery. Zabierała syna na próby, nagrania i koncerty, a rodzina pomagała jej godzić obowiązki.
W 2005 roku urodziła się Anna, a po latach, w 2017 roku, najmłodsza córka Laura. Różnica wieku między dziećmi sprawiła, że Natalia mogła doświadczać macierzyństwa na różnych etapach własnego życia.
Przy starszych dzieciach uczyła się wszystkiego po raz pierwszy, przy najmłodszej ma już znacznie więcej doświadczeń, ale również świadomość, jak szybko mijają kolejne etapy dzieciństwa.
Właśnie dlatego rodzinny wpis tak dobrze pasuje do Natalii. Nie opowiada o wielkim sukcesie, nowej płycie ani zawodowym jubileuszu.
Jest po prostu chwilą, którą chciała zachować i pokazać swoim obserwatorom. W podpisie nie było wielkich słów ani długiego wyznania.
Wystarczył żart o przytulaniu córek. Internauci odpowiedzieli życzliwością, a obok komentarzy o podobieństwie pojawiły się gratulacje i ciepłe reakcje.
Dla artystki, która na co dzień pracuje w intensywnym rytmie, takie momenty mogą być szczególnie cenne.
W 2026 roku Natalia świętuje również trzy dekady dorosłej kariery muzycznej. To ważny moment dla artystki, która zaczynała jako dziecko, a dziś ma własny dorobek, rodzinę i publiczność, która towarzyszy jej od wielu lat.
Jej droga nie była jedynie kontynuacją kariery matki. Przeszła przez kolejne etapy, zmieniała muzyczne kierunki i nauczyła się łączyć życie zawodowe z prywatnym. Nie musi już udowadniać, że potrafi śpiewać — jej piosenki i koncerty mówią same za siebie.
A jednak fotografia z córkami przypomniała, że istnieje też druga strona tej historii. Natalia jest nie tylko wokalistką, która odziedziczyła talent po artystycznej rodzinie, ale również kobietą, która wcześnie straciła matkę i przez całe życie nosiła w sobie jej pamięć.
Teraz sama patrzy, jak dorastają jej córki. Jedna z nich coraz częściej przypomina fanom Annę Jantar, co nadaje zwykłemu rodzinnemu zdjęciu dodatkową warstwę znaczeń.
Nie oznacza to, że historia zatacza koło w identyczny sposób. Ania ma własne życie, a Natalia nie musi odtwarzać losu swojej mamy.
Mimo to rodzinne podobieństwo potrafi przywołać wspomnienia, których nie trzeba tłumaczyć długimi słowami.
Być może właśnie dlatego ten kadr tak poruszył obserwatorów. Z jednej strony widać w nim zwyczajną radość matki spędzającej czas z
córkami.
Przepiękne wszystkie. Po lewej podobna do p. Natalii a po prawej mam wrażenie, że widzę Annę Jantar;
Ale ta twoja starsza córka jest podobna do Twojej mamy;
Młodsza to Pani kopia. A piękne wszystkie trzy – czytamy pod kadrem.
Z drugiej — pamięć o kobiecie, której piosenki przetrwały dekady i której obecność wciąż wraca w opowieściach kolejnych pokoleń.
Natalia Kukulska nie próbuje zamieniać każdego rodzinnego momentu w wielką historię. Tym razem jednak wystarczyło jedno zdjęcie, by przypomnieć, że czas mija, dzieci dorastają, a rodzinne więzi potrafią łączyć ludzi także z tymi, których zabrakło już dawno temu.
Co wiadomo o mężu Danuty Stenki. Dlaczego Janusz Grzelak świadomie zrezygnował z kariery aktorskiej
Faustyna Martyniuk opublikowała zdjęcie swojego syna. Jest dokładną kopią Daniela
Przez lata Danuta Stenka budowała pozycję jednej z najbardziej cenionych polskich aktorek. Grała w teatrze,…
Irena Santor przez całe życie miała słabość do słów. Jedne śpiewała na scenie, inne odnajdywała…
Wystarczyło krótkie nagranie z domowego salonu, żeby Florian Martyniuk skradł uwagę internautów. Niespełna półtoraroczny synek…
Kayah od lat śpiewa o miłości, tęsknocie i emocjach, których nie da się łatwo zamknąć…
Ewa Kasprzyk przez lata udowadniała, że potrafi żyć po swojemu. Nie ukrywała swoich emocji, mówiła…
Sandra Kubicka przez długi czas próbowała ratować małżeństwo z Aleksandrem Milwiw-Baronem. Były wspólne zdjęcia, rodzinne…