Mój własny brat i jego młoda żona, a tym bardziej ona, chcą, żebym zamieszkała osobno a mieszkanie zostanie dla nich

Mój brat i ja odziedziczyliśmy dwupokojowe mieszkanie po rodzicach. Nie mamy już mamy, taty ani innych krewnych.

Jesteśmy tylko ja i mój brat, i coraz trudniej jest mi uważać mojego brata za rodzinę.

On ma trzydzieści lat, ja dwadzieścia. Nadal studiuję na uniwersytecie i pracuję w niepełnym wymiarze godzin, aby pokryć swoje wydatki.
Moja mama zmarła, kiedy zaczynałem studia. Poszedłem na studia z ograniczonym budżetem, więc nie muszę płacić za naukę.

Potrzebowałam jednak pieniędzy na jedzenie, część rachunków za media i inne wydatki.

screen Youtube

Mój brat wprowadził się do nas na krótko przed śmiercią mamy, ponieważ stracił pracę i nie mógł znaleźć nowego mieszkania.

Kiedy zmarła moja matka, brat dostał pracę, ale ja nie chciałam wisieć mu na szyi. Nie jesteśmy ze sobą na tyle blisko, żebym mógł brać od niego pieniądze.

Po tym, jak dostaliśmy własne mieszkanie, rozmawialiśmy o wspólnym życiu. Mój brat powiedział, że podczas studiów będziemy mieszkać razem.

Mój brat oszczędza na kredyt hipoteczny, ja utrzymuję siebie, dzielimy się czynszem i jedzeniem.

A po studiach znajdę normalną pracę, wezmę kredyt i wykupię udział brata. On weźmie kredyt hipoteczny, a ja założę rodzinę w nowym miejscu.

Ta opcja w pełni mnie satysfakcjonowała. Teraz nie było mnie stać ani na kredyt hipoteczny, ani na pożyczkę, ani na wynajęcie przyzwoitego domu.

Przez trzy lata żyliśmy z bratem spokojnie, nie licząc kłótni o kolejność wynoszenia śmieci i brudnych naczyń do zlewu. A potem mój brat się ożenił.

Przyprowadził swoją żonę do naszego wspólnego mieszkania, mówiąc, że wynajem jest teraz niewygodny, musi oszczędzać na kredyt hipoteczny. Nie sprzeciwiałam się. I tak rzadko bywałam w domu, a kiedy już byłam, to tylko spałam.

Ale żona mojego brata miała własne poglądy na życie. Powiedziała mi, że wiedziała o naszej umowie z bratem i nie była z niej zadowolona:

„Dlaczego ja mam czegoś szukać i spłacać kredyt hipoteczny? Jesteś młodsza i samodzielna, więc to robisz. Mój brat musi teraz założyć rodzinę i mieć dzieci”.

W zasadzie ta opcja by mi odpowiadała. Niech mój brat wykupi mój udział, a ja wezmę kredyt hipoteczny. Nie ma różnicy, jeśli się nad tym zastanowić. Albo pożyczka, albo kredyt.

Ale teraz nie mogłem tego zrobić. Studia nie pozwalały mi normalnie pracować. Tylko żonę mojego brata to nie obchodziło?

„Zacznij studiować na pół etatu, idź do pracy. Dlaczego mamy cierpieć niedogodności z twojego powodu?”

Nalegałam, że nie przeprowadzę się, dopóki nie skończę studiów. Żona mojego brata powiedziała, że jeszcze zobaczymy. I zaczęła metodycznie wypędzać mnie z mojego własnego domu.

Przed egzaminami, kiedy musiałam się uczyć, urządzała imprezę, a potem zamykał mnie w domu bez kluczy.

Rano zaczęła okupować łazienkę przez godzinę, nie pozwalając mi pójść do toalety ani porządnie umyć twarzy. Robi mi różne małe psikusy i sprawia, że moje życie staje się nie do zniesienia.

„Nie podoba ci się? Mieszkajcie osobno!” Mój brat, z którym wcześniej nie miałem żadnych problemów, grał ze swoją żoną we wszystko.

Zapomniał już o naszej umowie i powtórzył słowa żony – nadszedł czas, aby zbudował własną rodzinę i nie obchodziły go moje problemy.

Nie chcę rzucać studiów, chcę je skończyć, a potem iść do pracy i szukać mieszkania. Ale żona mojego brata, a tym samym on sam, musi natychmiast wyrzucić mnie z mieszkania.

Nie poddam się tak łatwo. Będę walczył do końca. Nie boję się już, że zrujnuję moje relacje z nimi. Muszę wytrzymać jeszcze rok, a potem odejdę i wyrzucę tych ludzi z mojego życia.

Tomasz Jakubiak zwrócił się do fanów i opowiedział, co się z nim dzieje: „Muszę odpoczywać”

Moja teściowa nie chciała, żebyśmy się pobrali, ale kiedy to zrobiliśmy, zaczęła robić wszystko, co w jej mocy, żebyśmy byli razem: „Wiesz, że nie znajdzie nikogo lepszego”

Uległam namowom córki. A ona i moja wnuczka przestały mnie zauważać: „Mamo, trzeba pomagać dzieciom”