screen Youtube
Nie będę już nawet wysyłać oficjalnych pozdrowień z wakacji SMS-em, bo może się obrazić i coś mi powiedzieć.
I jestem zmęczona próbami usprawiedliwiania się jej wiekiem i temperamentem. Człowiek albo jest wykształcony, albo nie.
Moja synowa go nie ma, skoro nie potrafi utrzymać swojego kłótliwego temperamentu w ryzach.
Wszystko zaczęło się od ślubu. Pół roku przed ślubem matka mojego męża trafiła do szpitala. Miała skomplikowane złamanie, musiała przejść operację i zamontować protezę stawu, co było bardzo nerwowe i kosztowne.
Natychmiast ostrzegliśmy naszego syna, że wszystkie pieniądze, które zaoszczędziliśmy na prezent dla niego, przepadły. Dlatego nie będziemy w stanie dać mu niczego na ślub.
Był świadomy sytuacji, powiedział, że wszystko rozumie i niczego nie potrzebuje. Ale jego szwagierka, tuż przed ślubem, powiedziała do całej sali: Dlaczego rodzice mojego męża nie uważają jego ślubu za godną okazję na prezent?
Natychmiast straciłam ochotę, aby tam zostać, podobnie jak mój mąż, ale mój syn poprosił mnie, abym nie brała tego do siebie, ponieważ jego panna młoda działała mu na nerwy, więc wypiłam trochę za dużo.
Bardzo starałam się udawać, że nic się nie stało i nadal normalnie komunikowałam się z synową. Ale ona za każdym razem znajdowała powód do skandalu.
Coś zostało powiedziane do niej w niewłaściwy sposób, ktoś spojrzał na nią w niewłaściwy sposób, podarowano jej prezent lub napisano wiadomość z niewłaściwą intonacją. To ostatnie w końcu doprowadziło mnie do szału.
Napisałam do niej pozdrowienia 8 marca. Byliśmy poza miastem, odwiedzaliśmy naszą siostrę. Chcieliśmy usiąść z naszym synem i jego żoną po naszym powrocie.
Ale byłoby nieprzyzwoitością w ogóle nie pogratulować jej wakacji. Nie chciałam jednak rozmawiać z nią osobiście, bo znalazłaby sposób, by zepsuć nastrój.
Napisałam wiadomość, pogratulowałam jej wakacji, życzyłam wszystkiego najlepszego, a w odpowiedzi otrzymałam „dziękuję, ale mogłaś użyć innego tonu głosu”.
Jakiego tonu powinnam była użyć w wiadomości? Napisałam ją normalnym tonem, ale moja synowa coś wymyśliła.
Mój syn wyjaśnił mi później, że poczuła się urażona wykrzyknikami. Zinterpretowała to tak, jakbym prawie na nią nakrzyczała.
Byłam już zmęczona słuchaniem, jak mój syn przeprasza za swoją drugą połówkę. Zadziwiające jest to, że nigdy osobiście nie przeprosiła, najwyraźniej uważa się za kogoś wyżej. Ale ja też nie mam motywacji, by dłużej znosić jej wybryki.
Nie zamierzam uginać się przed tą histeryczką, nie chcę jej widzieć ani słyszeć.
To samo powiedziałam mojemu synowi. Jeśli mu się podoba, niech z nią mieszka. Drzwi w naszym domu są dla niego zawsze otwarte, ale ja nie chcę jej widzieć.
Na początku nic nie zapowiadało, że stanie się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny…
Nie zaczynał od wielkich studiów telewizyjnych ani od pozycji, która gwarantowała rozpoznawalność. Robert Mazurek budował…
Na scenie była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki lat 60. i 70., a…
Przez lata była jedną z twarzy, które widzowie kojarzyli natychmiast. Codzienna obecność na ekranie sprawiła,…
Na scenie była pewna siebie, błyskotliwa i natychmiast rozpoznawalna. Jej głos i sposób mówienia sprawiały,…
Ich miłość nie była historią gwałtowną ani spektakularną od pierwszego spojrzenia. Raczej powolnym zbliżeniem dwóch…