Ciekawostki

Mój mąż i ja żyliśmy w zgodzie i pokoju, dopóki nie urodziłam mu dziecka. Wtedy powiedział, że przestałam poświęcać mu czas: „Nie kochasz mnie, syn jest dla ciebie najważniejszy”

Przez wiele lat mówiono o nas, że jesteśmy spokojnym małżeństwem. Bez awantur, bez dramatów, bez trzaskania drzwiami. Sama tak myślałam.

Żyliśmy w rytmie codzienności, który wydawał się bezpieczny i przewidywalny. Praca, wspólne kolacje, weekendy na kanapie.

Czasem kino, czasem wizyta u znajomych. Nic wielkiego, ale było „normalnie”. I wydawało mi się, że to wystarczy.

Kiedy zaszłam w ciążę, mój mąż był dumny. Opowiadał wszystkim, że zostanie ojcem, planował, jak urządzi pokój, żartował, że nauczy dziecko wszystkiego, czego sam nie potrafi.

Patrzyłam na niego i wierzyłam, że wchodzimy w nowy, wspólny etap. Że staniemy się jeszcze bliżsi.

Screen IStockphoto

Nie wiedziałam wtedy, jak bardzo się mylę.

Po porodzie mój świat nagle się zmniejszył. Skurczył się do jednego małego człowieka, który potrzebował mnie całej. Dni zaczęły się zlewać w jedno — karmienie, przewijanie, nieprzespane noce.

Byłam zmęczona tak, jak nigdy wcześniej, ale jednocześnie czułam coś nowego — odpowiedzialność, której nie da się opisać słowami.

Mąż na początku pomagał. Przez pierwsze tygodnie wstawał w nocy, nosił syna na rękach, mówił:

— Jesteś dzielna, dasz radę.

Chciałam mu wierzyć.

Ale z czasem coś zaczęło się zmieniać. Coraz częściej słyszałam westchnięcia, coraz częściej widziałam jego zniecierpliwione
spojrzenie. Zaczynał wracać później z pracy, siadał z telefonem, a kiedy próbowałam coś powiedzieć, odpowiadał półsłówkami.

Pewnego wieczoru, kiedy syn wreszcie zasnął, usiadłam obok niego na kanapie. Chciałam tylko chwili bliskości.

— Dawno nie rozmawialiśmy — powiedziałam cicho.

Spojrzał na mnie, jakby był zdziwiony.

— A o czym chcesz rozmawiać? — zapytał.

O nas. O mnie. O nim. Ale nie powiedziałam tego na głos.

Zamiast tego usłyszałam:

— Ty już nie masz dla mnie czasu.

Zamarłam.

— Jak to nie mam czasu? — zapytałam.

— Zawsze jesteś przy nim. On jest dla ciebie najważniejszy.

Te słowa uderzyły mnie mocniej, niż się spodziewałam.

— Bo on jest dzieckiem — odpowiedziałam. — Potrzebuje mnie.

— A ja? — zapytał ostro. — Ja już cię nie potrzebuję?

Próbowałam mu tłumaczyć, że to przejściowy czas. Że to nie znaczy, że przestałam go kochać. Że jestem zmęczona, ale to minie. Kiwał
głową, ale widziałam, że mnie nie słucha.

Od tamtej rozmowy coś się między nami zepsuło.

Zaczął liczyć minuty. Zauważał każdą chwilę, którą poświęcałam dziecku.

— Znowu go bierzesz na ręce?

— Musisz go ciągle nosić?

— Nie możesz zostawić go z kimś innym?

A potem padło zdanie, które pamiętam do dziś:

— Nie kochasz mnie. Syn jest dla ciebie najważniejszy.

Powiedział to spokojnie, jakby stwierdzał fakt. Jakby mówił o pogodzie.

Nie krzyczałam. Nie płakałam. Po prostu poczułam, jak we mnie coś pęka. Bo nagle zrozumiałam, że on widzi we mnie rywalkę. Że walczy o uwagę z własnym dzieckiem.

Zaczęłam się rozdawać. Wstawałam wcześniej, żeby przygotować mu śniadanie. Starałam się wyglądać lepiej, mimo niewyspania. Prosiłam,
żebyśmy choć raz w tygodniu spędzili wieczór razem.

— Zostaw dziecko — mówił. — Zajmij się mną.

A ja nie umiałam. Bo kiedy słyszałam płacz syna, całe moje ciało reagowało natychmiast. To nie był wybór. To był instynkt.

Coraz częściej słyszałam wyrzuty.

— Kiedyś byłaś inna.

— Teraz już nie jesteś kobietą, tylko matką.

— Zapomniałaś o mnie.

A ja zapominałam o sobie.

Pewnego dnia, po kolejnej cichej awanturze, spojrzał na mnie i powiedział:

— Może w ogóle nie powinniśmy mieć dziecka.

Te słowa zabolały najbardziej.

Minęły miesiące. Żyliśmy obok siebie, nie razem. Ja z dzieckiem, on ze swoim żalem. Nie było zdrady, nie było krzyków. Była cisza,
która bolała bardziej niż hałas.

Któregoś wieczoru, kiedy syn już spał, a ja siedziałam w kuchni, mąż wszedł i powiedział:

— Czuję się niepotrzebny.

Spojrzałam na niego i po raz pierwszy od dawna powiedziałam prawdę:

— A ja czuję się niewidzialna.

Nie odpowiedział.

Dziś wiem jedno. Miłość nie kończy się wtedy, gdy rodzi się dziecko. Ona się zmienia. I jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć,
zaczyna szukać winnych. A najłatwiej oskarżyć kobietę, która stała się matką.

Żyliśmy w zgodzie i pokoju — do momentu, gdy przestałam być tylko jego.

I wtedy okazało się, że on nie umie kochać na więcej niż jeden sposób.

W święta noworoczne miałam nadzieję, że będę w gronie mojej rodziny, ale mój mąż postanowił spędzić ten wieczór z rodzicami, których zaprosił bez uprzedzenia

Kiedy dowiedziałam się, że mój mąż ma kochankę, nie miałam pojęcia, że ich związek trwa już ponad 10 lat i że on ją kocha: „Nie zostawiłem cię, bo nie miałem własnego mieszkania, ale teraz już mam”

Kiedy zrozumiałam, że mój 45-letni mąż nie przestał być maminsynkiem, a wręcz przeciwnie, zaczął jej we wszystkim słuchać. A mnie chce od niego odsunąć, że się rozstaliśmy

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Jarosław Kaczyński zniknął z przestrzeni medialnej. Rzecznik PiS odpowiedział na wszystkie pytania i rozwiał wątpliwości

Są momenty, które zatrzymują nawet tych, którzy przez całe życie byli w ruchu. Dla Jarosława…

5 dni ago

Jak dziś wygląda syn legendarnego Johna Lennona z The Beatles i Yoko Ono. Czym zajmuje się potomek słynnej pary

Urodził się w samym środku legendy. Gdy przyszedł na świat, jego ojciec był ikoną muzyki,…

6 dni ago

Mój mąż zawsze wybiera w naszych relacjach swoją mamę. Nie wiem, czy jestem gotowa żyć w takim formacie

Kiedy wychodziłam za mąż, byłam przekonana, że tworzę nową rodzinę. Że od tej chwili „my”…

6 dni ago

Michał Wiśniewski i jego piąta żona przechodzą obecnie trudny okres. Czy dojdzie do rozwodu

Życie Michała Wiśniewskiego od zawsze toczyło się na oczach całej Polski. Scena była jego domem,…

6 dni ago

Dlaczego Dolly Parton nigdy nie została matką. Czy piosenkarka żałuje swojego wyboru i co sądzi o macierzyństwie

Dolly Parton od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet świata muzyki. Jej głos, peruka,…

7 dni ago

Mama najpierw zaprosiła wnuki do siebie na weekend, a potem okazało się, że wcale nie ma dla nich czasu. Dobrze, że w tamtym momencie przyszła do mnie przyjaciółka

Mama sama zaprosiła nas do siebie na weekend. Zaproponowała też, żebyśmy zostawili u niej wnuki,…

1 tydzień ago