Okazało się, że pudełko zostało skradzione przez futrzaną bestię.
Mieszkaniec Anglii nie mógł zrozumieć, gdzie się podziało jego zamówienie, które zostawił kurier, a kiedy obejrzał nagranie z kamerki, zdziwił się jeszcze bardziej.
Martin Hind z hrabstwa Kent pod koniec kwietnia zamówił sobie towary elektroniczne i zorganizował ich dostawę za pośrednictwem serwisu Hermes. Najwyraźniej towary miały być dostarczone do warsztatu, w którym pracował mężczyzna.
Jednak kiedy zamówienie zostało dostarczone, Martin miał dzień wolny. Mógł przyjechać po paczkę dopiero następnego dnia.
Podjechawszy do warsztatu, Hind nie znalazł żadnych śladów dostarczonej paczki. Aby zrozumieć, o co chodzi, mężczyzna postanowił sprawdzić kamerkę. Na nagraniach zobaczył, że po południu 28 kwietnia kurier zostawił pudełko z zamówieniem obok bramy prowadzącej do garażu.
Do wieczora paczka pozostała nienaruszona, ale kiedy zapadła noc, w kadrze pojawił się złodziej. Na filmiku mały Lis ostrożnie podchodzi do pudełka i wącha go. Następnie bestia gwałtownie odskakuje od znaleziska, ale nadal nie ucieka.
Po raz kolejny uważnie przyjrzawszy się dziwnej rzeczy, Lis postanawia odebrać przesyłkę, choć jest to dla niego trudne.
Tajemnica zaginionej paczki została ujawniona.
Jednak Martin był zły, ale nie na lisa, ale na kurierów z serwisu Hermes, ponieważ, jak się okazało, nie po raz pierwszy miał problemy z tą firmą.
„Miałem już wcześniej problemy z Hermesem. Stracili trzy paczki, które wysłałem w ciągu jednego miesiąca, – powiedział mężczyzna. – Wszystkie w końcu się znalazły, ale z powodu opóźnienia miałem problemy”.
Na scenie była pewna siebie, wyrazista i zapamiętywana od pierwszego wejścia, a jej obecność przyciągała…
Na scenie potrafiła wzruszyć tysiące ludzi jednym zdaniem skierowanym do matki, a publiczność widziała łzy,…
Na ekranie wszystko wyglądało naturalnie, jakby nie było w tym żadnej gry. Spojrzenia, tempo dialogów,…
Nie odchodził nagle ze sceny i nie było jednego momentu, w którym wszystko się skończyło,…
Nie zaczęło się od wielkich deklaracji ani od historii, które trafiają na pierwsze strony gazet.…
Nie był celebrytą w dzisiejszym znaczeniu tego słowa i nigdy nie budował swojej popularności na…