Rozrywka

Matka od dawna obiecywała mi, że dostanę mieszkanie, ale z czasem zrozumiałam jej prawdziwe intencje: „Jesteś jedyną córką, której je zostawię”

Nie komunikuję się z matką w żaden sposób. Chociaż ostatnio bardzo stara się nawiązać kontakt, dzwoniąc i pisząc.

Najwyraźniej zdecydowała, że starość jest tuż za rogiem, musi położyć słomki, aby jej upadek był łagodniejszy, ponieważ nie ma nikogo innego oprócz mnie.

Ale nie zamierzam się z nią komunikować. Posunęła się za daleko, kiedy szantażowała mnie mieszkaniem, wiedząc, że nie mam innych opcji, przekręcając mnie tak, jak chciała, rozkoszując się swoją mocą.

Ale teraz nie ma nade mną żadnej przewagi, musi mnie traktować, głaskać po włosach, uspokajać, ale ja tego nie chcę.

Kiedy wyszłam za mąż, moja matka pozwoliła mi i mojemu mężowi zamieszkać w mieszkaniu mojej babci. Na początku mówiono, że to mieszkanie było jej prezentem ślubnym. Po prostu nie może załatwić formalności, to czy tamto.

screen Youtube

„Komu innemu mogę je dać? Jesteś moim jedynym dzieckiem” – często powtarzała moja mama.

Wierzyłam, że mieszkanie jest już moje, a dokumenty to tylko formalność. Ale moja matka nie jest obca, nawet jeśli ma trudną osobowość.

W pierwszym roku razem z mężem zrobiliśmy remont, wydaliśmy wszystkie pieniądze, które dostaliśmy w prezencie ślubnym, kupiliśmy meble, a w drugim roku zaszłam w ciążę.

Wtedy zaczęły się sztuczki mojej matki. Prosiła nas o pomoc w jej domku letniskowym, a jeśli odmawialiśmy, natychmiast przypominała nam, że nie zapomnieliśmy, że mieszkamy w jej mieszkaniu.

Wtedy pilnie potrzebujemy pomocy mojego zięcia. Dobrze, że jest już jedenasta wieczorem. Jej kran kapie i denerwuje ją tymi dźwiękami. Pozwoliła nam mieszkać w swoim mieszkaniu.

Zawsze marudziła na mojego męża i na mnie. Kiedy urodziłam, zaczęła ciągnąć mojego męża za nogawkę, nie zapominając przypomnieć mi, że to tylko z jej powodu nie wynajęliśmy mieszkania.

Wściekłam się na nią i powiedziałam jej, że ma już dość wycierania nam twarzy tym, że mieszkamy w jej mieszkaniu. Według niej był to jej prezent ślubny dla nas.

”Cicho bądź. Albo wyrzucę cię w mgnieniu oka. Nie będzie mogła być wobec mnie bezczelna! Dokąd idziesz z dzieckiem? Na dworzec kolejowy?” moja matka uśmiechnęła się wtedy.

Ale po kolejnym kopniaku od mojej matki zdaliśmy sobie sprawę, że mamy dość. Zabrałyśmy dziecko, oddałyśmy matce klucze i zamieszkałyśmy w wynajętym pokoju w akademiku.

„Idź, idź, zobaczysz wystarczająco dużo karaluchów i szczurów, wróć biegiem, a ja pomyślę, czy cię wpuścić, czy nie” – powiedziała, gdy oddawałam klucze.

Nie pobiegliśmy z powrotem. Było ciężko, ale udało nam się wydostać. Teraz wszystko jest zupełnie normalne. Dziecko chodzi do szkoły, a my dostaliśmy kredyt na mieszkanie.

Oczywiście nie żyjemy w luksusie, ale nadal żyjemy godnie, a najważniejsze jest to, że nikt nie może nas wyrzucić z domu, nie musimy się nikomu kłaniać za to mieszkanie.

Moja mama nie utrzymywała kontaktu przez siedem lat, a potem przypomniała sobie mój numer telefonu, zadzwoniła do mnie, zaczęła pytać o moje sprawy, próbowała namówić mnie na spotkania, przypomniała sobie, że jesteśmy rodziną.

Przez siedem lat ta osoba niczego nie potrzebowała, a potem zaczęła mówić o rodzinie. „Zdecydowałam, że ktoś powinien być mądrzejszy i zrobić pierwszy krok” – powiedziała moja matka.

Bardzo w to wątpię. Jestem przyzwyczajona do posiadania męża i dziecka. Moja matka ma mieszkanie, więc niech z nią zostanie.

Kim naprawdę jest Maciej Kurzajewski, dowiedzieliśmy się od bliskiej mu osoby: „Znam go 43 lata”

„Mój własny wnuk będzie mieszkał w akademiku, chociaż może mieszkać ze swoją ciotką. Nie wstyd ci”: moja matka i siostra nie rozumieją, że nie chcę i nie będę nikogo przyjmować

Moi rodzice zadbali o mieszkanie dla mnie, kiedy byłam jeszcze małym dzieckiem. Ale kiedy dorosłam, mój ojciec zmienił zdanie na temat przekazania mi tego mieszkania: „Niech twój mąż się o coś postara”

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Teściowa przyszła do nas z wizytą bez zaproszenia. Kiedy wróciłam do domu, usłyszałam jej rozmowę z moim mężem: „Mówię ci, że to nie jest twój syn”

Teściowa zawsze miała zwyczaj wtrącać się w nasze życie. Mogła zadzwonić w środku nocy i…

2 godziny ago

Kiedy dowiedziałem się, że moja żona ma romans ze swoim szefem, początkowo nie uwierzyłem. Prawda okazała się taka, że wszyscy od dawna o tym wiedzieli

Kiedy dowiedziałem się, że moja żona ma romans ze swoim szefem, początkowo nie uwierzyłem. Wydawało…

3 godziny ago

Długo spotykałam się z Alanem, mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu. A kiedy dowiedział się, że wkrótce będę miała własne mieszkanie, zaproponował mi małżeństwo

Mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, liczyliśmy grosze na opłaty za media, razem zbieraliśmy pieniądze na zakupy,…

9 godzin ago

Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żebym zaopiekował się nim: „Jestem twoim ojcem, więc musisz mi pomóc”

Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żeby zaopiekował…

10 godzin ago

Wraz z mężem przyjechaliśmy do mieszkania, a tam mieszkali lokatorzy, których wprowadzili poprzedni właściciele: „Przecież i tak jeszcze się nie wyprowadzacie”

Długo odkładaliśmy pieniądze, odmawialiśmy sobie wypoczynku, pracowaliśmy na dwa etaty, ale nie przestawaliśmy marzyć o…

11 godzin ago