Charlotte Wood z Crawley w West Sussex (Wielka Brytania) miała właśnie iść spać.
Kiedy weszła po schodach na piętro swojego prywatnego domu, nagle poczuła, że wchodzi w „ścianę gazową” – powietrze było zbyt gęste, miało specyficzny zapach i nie można było oddychać.
Kobieta wybiegła na zewnątrz, ale nawet świeże powietrze nie przywróciło jej przytomności.
Znalazła w ogrodzie swojego męża Tony’ego, który spacerował z psem, i opowiedziała mu, co się stało.
Wbiegł do domu, wziął syna Elliotta z łóżka i razem pobiegli do sąsiadów, którzy wezwali straż pożarną.
Jednak ratownicy nie znaleźli śladów gazu ani czadu.
„W tym czasie moja twarz była zdrętwiała. Nie mogłam czuć lewej strony twarzy, żeby mówić.
Sąsiad podał mi szklankę wody, lewa strona twarzy była zimna, a prawa — ciepła”.
Za dwie godziny Charlotte wezwała karetkę. Lekarze zbadali kobietę i zabrali ją do szpitala, gdzie wykonali tomografię, która potwierdziła przypuszczenia Charlotte – to był udar.
Po dziesięciodniowej rehabilitacji lekarze pozwolili Charlotte spędzić weekend w domu, co przyspieszyło jej powrót do zdrowia, ponieważ musiała tam więcej się ruszać.
Teraz Charlotte już jest w domu, ale nadal ma zakaz prowadzenia pojazdów i pracy fizycznej.
„Jest jedna rzecz, która mnie nauczyła: to świadomość, że życie może się zmienić w jednej chwili” – powiedziała Charlotte.
Kiedy Irena Santor pojawiła się w studiu „Tańca z gwiazdami”, nie musiała wykonywać żadnego przeboju,…
Przez ponad dwie dekady zaglądaliśmy do kamienicy przy ulicy Ćwiartki 3/4. Znaliśmy jej mieszkańców niemal…
Na parkiecie niełatwo ją zadowolić. Potrafi dostrzec najmniejszy błąd w kroku, bez wahania ocenić technikę…
Na grobie Bożeny Dykiel nie ma jeszcze okazałego pomnika. Miejsce jej spoczynku na warszawskich Powązkach…
Maryla Rodowicz na co dzień przyzwyczaiła publiczność do barwnych kostiumów, wielkich scen i niekończącej się…
Joanna Rawik przez lata należała do najbardziej charakterystycznych postaci polskiej estrady. Miała głos, którego nie…