Justin Flom z Las Vegas był świadkiem niezwykłego wydarzenia.
Justin wraz z żoną i przyjacielem przybyli na stację paliw i czekali w kolejce. Przed nimi stał nieznajomy, z którym wyraźnie coś było nie tak.
Gdy tylko Justin zorientował się, o co chodzi, chwycił telefon i zaczął nagrywać wideo. Facet przyjechał na stację paliw po paliwo do samochodu elektrycznego Tesla, który nie potrzebuje benzyny.
Najpierw można było pomyśleć, że kierowca Tesli przyjechał kupić paliwo do innego samochodu z kanistrem, jak również nie planował wlewać benzyny do worków na śmieci.
Właściciel auta elektrycznego wyrzucił śmieci do kosza, następnie otworzył gniazdo ładowarki i wyjął kartę bankową na zakup benzyny.
Ku zaskoczeniu Justina Floma, młody człowiek chwycił pistolet do tankowania i próbował wepchnąć go do gniazda ładowarki.
To trwało nie długo. Kierowca szybko zorientował się, że to nie zbiornik paliwa i zamknął go. Młody człowiek nie poddał się i zaczął szukać zbiornik w bagażniku.
Potem zajrzał pod maskę. Najwyraźniej brak silnika z przodu i z tyłu jeszcze bardziej zaniepokoił gościa. W końcu właściciel Tesli poddał się i postanowił poszperać w Internecie.
Chłopakowi tak bardzo nie spodobała się prawda o samochodzie i jego ładowarce, że nie powstrzymał się i głośno zaczął przeklinać.
W tym momencie biedak zostawił próby zatankować samochód benzyną i opuścił stację paliw.
Kierowca autobusu codziennie zatrzymuje się, aby pomóc głodnemu psu
Młody mężczyzna z Minnesoty zaadoptował kangura. Jak potoczył się los zwierzaka
Jedna prosta sztuczka pomoże pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z klimatyzatora w samochodzie
Na scenie była pewna siebie, wyrazista i zapamiętywana od pierwszego wejścia, a jej obecność przyciągała…
Na scenie potrafiła wzruszyć tysiące ludzi jednym zdaniem skierowanym do matki, a publiczność widziała łzy,…
Na ekranie wszystko wyglądało naturalnie, jakby nie było w tym żadnej gry. Spojrzenia, tempo dialogów,…
Nie odchodził nagle ze sceny i nie było jednego momentu, w którym wszystko się skończyło,…
Nie zaczęło się od wielkich deklaracji ani od historii, które trafiają na pierwsze strony gazet.…
Nie był celebrytą w dzisiejszym znaczeniu tego słowa i nigdy nie budował swojej popularności na…