screen Youtube
Sąsiadka spojrzała na Agnieszkę i powiedziała, że wyrosła. Jest teraz taka atrakcyjna, tylko patrzeć i patrzeć!
Słońce mocno świeciło przez okno, oświetlając Agnieszkę. Jej włosy zalśniły złotym blaskiem, a na policzkach pojawiły się piegi.
Agnieszka wyglądała jak jej ojciec: nawet włosy miała rude, a nosek mały i zadarty.
Czasem dzieci się z niej śmiały. Ale ojciec delikatnie głaskał jej gęste rude włosy i mówił: „Będą się za tobą uganiać, kochanie, jesteś bardzo piękna!”
Agnieszka jednak w to nie wierzyła i uważała się za nieszczęśliwą, często płacząc po nocach. Marzyła, by skończyć szkołę i wyjechać gdzieś indziej, zmienić styl życia i zacząć nowe, lepsze życie.
I tak, gdy Agnieszka skończyła szkołę, namówiła mamę, by pozwoliła jej wyjechać na studia. W tym czasie przyszło zlecenie z inspekcją budowlaną, z inżynierami.
Ale dla Agnieszki ważne było coś innego. Poszła do pracy mamy akurat wtedy, gdy przyjechała komisja. I zobaczyła go!
Był cichym, skromnym młodym mężczyzną i gdy tylko zobaczył Agnieszkę, nie mógł oderwać od niej wzroku.
Agnieszka początkowo nie zwracała na niego uwagi – był niski, wątły, nosił okulary i miał rude włosy, tak jak ona.
Ale Paweł okazał się wytrwały i cierpliwy. Po pracy odnalazł Agnieszkę i zaprosił ją na spacer.
Zaczął przynosić jej i jej mamie słodycze i powiedział jej, że mieszka z jej mamą, a ona martwiła się, że nie zostanie sam, bardzo chciała mieć wnuki.
Potem Agnieszka przez jakiś czas pomagała ojcu nad rzeką i w ogrodzie warzywnym, ucząc się pielęgnacji roślin.
Matka miała nadzieję, że Agnieszka zostanie w domu, bo mogłaby pracować w wiejskim sklepie, ale Agnieszka pomyślała o Pawłu, który obiecał, że wróci i się ożeni.
Dwa tygodnie później Paweł przyjechał starym samochodem, umytym i błyszczącym. Agnieszka widziała w nim same pozytywne cechy.
Przyniósł słodycze i ciasto, a jej ojcu dał butelkę mocnego trunku, którą matka natychmiast zabrała.
Agnieszka pomagała rodzicom w domu, ale myślała tylko o Pawle. W końcu zgodziła się na jego propozycję. Pobrali się i Agnieszka stała się dziewczyną z miasta.
Teściowa pomogła jej znaleźć pracę, a Agnieszka rozpoczęła studia korespondencyjne. Paweł również próbował, choć ich zarobki były niewielkie, ale Agnieszka zdała sobie sprawę, że życie w mieście nie jest takie słodkie.
Pewnego dnia koleżanka zauważyła, że Agnieszka jest często wzywana do swoich przełożonych i powiedziała, że być może sam szef ma na nią oko. Agnieszka była zagubiona, a w jej głowie zaczęły pojawiać się myśli o możliwych kompromisach.
Agnieszka zdała sobie sprawę, że wyszła za Pawła nie z wielkiej miłości, ale po to, by wyrwać się ze wsi.
Ale on był wspaniałym, wiernym mężem, a ona wiedziała, że nie mają pieniędzy. W pewnym momencie zaczęła się zastanawiać, czy nie powinna zaryzykować i zrobić czegoś dla swojej rodziny.
Ale Agnieszka powstrzymała się, wiedząc, że życie z Pawłem to także krok w stronę lepszego życia. Agnieszka nagle zdała sobie sprawę, że naprawdę kocha swojego męża!
Myślała tylko o nim! Nie zdawała sobie sprawy, jak to się stało, ale kochała Pawła i nie potrzebowała cudzych prezentów czy pieniędzy. Jak w ogóle mogła tak pomyśleć?
Tydzień później Agnieszka dostała awans w pracy i jej pensja wzrosła. Wkrótce Paweł również zebrał się na odwagę i zaproponował szefowi swoje nowe osiągnięcia. Szef docenił je i zaproponował Pawłowi kierowanie grupą roboczą.
Trzy lata później Paweł i Agnieszka mieli długo oczekiwanego syna, Dawida. Wtedy jej przyjaciółka powiedziała jej, że trochę jej zazdrości, ponieważ Agnieszka dostała szybki awans w pracy, a jej życie osobiste było w porządku.
Agnieszka uśmiechnęła się. Katarzyna jest naprawdę dobrą przyjaciółką. Zawsze pomocna, zawsze wspierająca. I nigdy mnie nie wystawiła. Jest miła, samotnie wychowuje syna. I to jej prywatna sprawa, z kim i co robi…
Agnieszka nie powiedziała Katarzynie, co naprawdę się stało, kiedy poszła do szefa. Szef powiedział, że Katarzyna popełnia dużo błędów, a Agnieszka przygotowuje raporty szybko i kompetentnie.
Był bardzo zadowolony z jej pracy i zaproponował jej awans. Agnieszka zauważyła na jego biurku zdjęcie. Przedstawiało jego, jego żonę i… rudowłosą dziewczynkę:
„To moja żona i córka. Swoją drogą, Agnieszko, jesteś do niej podobna i ogólnie uważam, że rudzielce to świetni ludzie”.
Potem obie się śmiały, a potem rozmawiały o pracy, a Agnieszka trochę się wstydziła, że przypomniała sobie swoje wcześniejsze myśli.
Ale Katarzynie nie można było tego powiedzieć, pewnie by się obraziła. To wszystko przypomniało się Agnieszce, gdy świętowali z Pawłem srebrne wesele.
Lisa i Dawid byli już dorośli i być może wkrótce doczekają się wnuków. Goście na weselu krzyczeli: „Gorzko młodej parze!”
Agnieszka pomyślała, że zawsze była i będzie gotowa zrobić wszystko dla swojej rodziny i ukochanego męża. No, prawie wszystko…
Kiedy mama poprosiła mnie, żebym pozwolił bratu zamieszkać w naszym mieszkaniu, długo się wahałem. Wiecie,…
Teściowa zawsze miała zwyczaj wtrącać się w nasze życie. Mogła zadzwonić w środku nocy i…
Kiedy dowiedziałem się, że moja żona ma romans ze swoim szefem, początkowo nie uwierzyłem. Wydawało…
Mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, liczyliśmy grosze na opłaty za media, razem zbieraliśmy pieniądze na zakupy,…
Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żeby zaopiekował…
Długo odkładaliśmy pieniądze, odmawialiśmy sobie wypoczynku, pracowaliśmy na dwa etaty, ale nie przestawaliśmy marzyć o…