Bezdomny pies Brunon każdego dnia podróżuje ponad sześć kilometrów do Longville (Minnesota), aby przywitać mieszkańców miasta.
Brunon od zawsze był bezpańskim psem.
Jego historia zaczęła się, kiedy jakoś zbliżył się do jednego z domów położonych na uboczu drogi.
Przechodnie myśleli, że pies należy do właścicieli domu, a właściciele, z kolei, uważali, że pies błąka się i szuka swojego domu.
Wówczas jeden z mieszkańców wsi, Larry, postanowił zaopiekować się psem.
Pies uwielbia podróżować, on częstokroć opuszczał podwórko nowego właściciela i wracał, kiedy chciał.
Larry próbował nawet uwiązać go na łańcuchu, ale gdy pies chciał przeskoczyć przez ogrodzenie, ledwo nie zawiesił się na nim.
Więc Larry musiał pogodzić się z pragnieniem wolności Brunona. Przyzwyczaił się także do telefonów od zaniepokojonych ludzi, którzy co jakiś czas dzwonili do niego, mówiąc, że znaleźli jego psa.
Przez kilka lat takich spacerów mieszkańcy Longville przyzwyczaili się do Brunona i pokochali go.
Pies zwykle odwiedza bibliotekę, lodziarnię, urząd miejski, kilka biur, a także sklepy spożywcze, gdzie częstują go kawałkami mięsa lub inną pychotą.
Ludzie tak bardzo pokochali tego psa, że nawet nazwali go ambasadorem miasteczka i wykonali drewnianą rzeźbę ku jego czci.
Jeżu, który nie ma igieł, polecono specjalny masaż
Pewna kobieta zbudowała pod schodami sypialnię dla swojego psa, a szczegóły są po prostu imponujące
Na scenie była pewna siebie, wyrazista i zapamiętywana od pierwszego wejścia, a jej obecność przyciągała…
Na scenie potrafiła wzruszyć tysiące ludzi jednym zdaniem skierowanym do matki, a publiczność widziała łzy,…
Na ekranie wszystko wyglądało naturalnie, jakby nie było w tym żadnej gry. Spojrzenia, tempo dialogów,…
Nie odchodził nagle ze sceny i nie było jednego momentu, w którym wszystko się skończyło,…
Nie zaczęło się od wielkich deklaracji ani od historii, które trafiają na pierwsze strony gazet.…
Nie był celebrytą w dzisiejszym znaczeniu tego słowa i nigdy nie budował swojej popularności na…