Były wielkie sale koncertowe, tłumy publiczności, nagrody, podróże i piosenki, które na stałe weszły do pamięci kilku pokoleń Polaków.
Były też momenty trudniejsze, o których przez lata mówiła niewiele. Dziś 91-letnia artystka nadal potrafi zaskoczyć szczerością.
Tym razem wróciła wspomnieniami do relacji z Jolantą Kwaśniewską, z którą współpracowała przez 35 lat.
Okazuje się, że w tej historii pozostało coś, co Santor do dziś pamięta i czego nie potrafi całkowicie przemilczeć.
Ich drogi połączyła działalność charytatywna i wspólna praca na rzecz dzieci.
Irena Santor przez lata angażowała się w różnego rodzaju akcje społeczne, a Jolanta Kwaśniewska jako pierwsza dama również uczyniła działalność dobroczynną jednym z ważnych elementów swojej publicznej aktywności.
Z czasem między kobietami powstała relacja oparta nie tylko na oficjalnej współpracy, ale również na znajomości trwającej przez kolejne dekady.
Santor była jedną z artystek, które pojawiały się przy inicjatywach związanych z fundacją Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez Barier”.
Dla piosenkarki nie była to więc przelotna znajomość z czasów, gdy Kwaśniewska mieszkała w Pałacu Prezydenckim. Ich współpraca trwała także długo po zakończeniu prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego.
Właśnie dlatego słowa Santor po tylu latach brzmią szczególnie mocno. Nie chodzi jednak o publiczną awanturę ani zerwanie kontaktu. Artystka wspomniała o sytuacji, która została w niej na długo.
Santor należy do tych gwiazd, których życiorys właściwie jest częścią historii polskiej muzyki. Urodziła się 9 grudnia 1934 roku w Papowie Toruńskim.
Jej dzieciństwo przypadło na trudne lata wojny. Jeszcze jako młoda dziewczyna trafiła do zespołu „Mazowsze”, stając się jedną z jego pierwszych wokalistek.
To właśnie tam zdobywała doświadczenie sceniczne i uczyła się zawodu, który później miał stać się całym jej życiem.
Kiedy rozpoczęła karierę solową, szybko okazało się, że jej charakterystyczny głos i sposób interpretowania piosenek nie potrzebują dodatkowej oprawy.
Santor potrafiła śpiewać o miłości, rozstaniu, przemijaniu czy tęsknocie w taki sposób, że słuchacz miał wrażenie, jakby opowiadała historię właśnie jego życia.
„Tych lat nie odda nikt”, „Embarras”, „Już nie ma dzikich plaż” czy „Powrócisz tu” stały się częścią polskiej kultury popularnej.
Na przestrzeni lat występowała na najważniejszych festiwalach, koncertowała w Polsce i za granicą, nagrywała kolejne płyty i odbierała najważniejsze wyróżnienia.
Jej kariera nie ograniczała się jednak do samej muzyki. Santor wielokrotnie angażowała się w działalność społeczną, wspierała potrzebujących i pojawiała się podczas wydarzeń o charakterze charytatywnym.
Prywatne życie artystki również miało swoje jasne i trudne momenty. Jej pierwszym mężem był Stanisław Santor, skrzypek i muzyk, którego poznała jeszcze w czasach „Mazowsza”.
Pobrali się w 1958 roku, jednak ich małżeństwo po pewnym czasie się zakończyło. Para nie miała dzieci.
Później w życiu Santor pojawił się Zbigniew Korpolewski, aktor, reżyser i autor tekstów. Byli razem przez wiele lat, a jego śmierć w 2018 roku była dla piosenkarki ogromnym ciosem.
Mimo upływu czasu Santor nie zniknęła całkowicie z życia publicznego. Wciąż udziela wywiadów, wspomina najważniejsze momenty swojej kariery i wraca do ludzi, którzy przez lata pojawiali się na jej drodze. Wśród nich jest właśnie Jolanta Kwaśniewska.
To, co dziś wzbudziło zainteresowanie, dotyczy wydarzenia sprzed lat. Santor wspomniała, że miała żal do Kwaśniewskiej o pewną sytuację związaną z ich działalnością.
Po 35 latach współpracy nie ukrywała, że zapamiętała moment, w którym poczuła się pominięta.
Nie przedstawiała jednak tej historii jako wielkiego konfliktu czy końca przyjaźni. Bardziej przypominała o czymś, co zostało w niej jako zwyczajny, ludzki żal.
I właśnie to w tej historii jest najbardziej charakterystyczne. Przez lata można spotykać dziesiątki, a nawet setki osób, z którymi łączą nas wspólne projekty, występy i wydarzenia.
Niektóre relacje mijają bez śladu, inne zostają na całe życie. Santor i Kwaśniewska należą do tego drugiego grona.
Ich współpraca przetrwała zmianę czasów, odejście Kwaśniewskiej z Pałacu Prezydenckiego i kolejne etapy życia obu kobiet.
Dzisiaj obie są już w zupełnie innym miejscu niż wtedy, gdy zaczynały wspólnie działać. Jolanta Kwaśniewska od dawna nie pełni roli pierwszej damy, ale nadal angażuje się społecznie.
Irena Santor z kolei coraz rzadziej pojawia się na scenie, choć jej nazwisko wciąż wywołuje natychmiastowe skojarzenia z najpiękniejszymi polskimi piosenkami.
„35 lat jakiejś nazwijmy to współpracy, choć mam do pani Kwaśniewskiej ogromny żal. Bardzo mnie mało pożytkuje w swoim przedsięwzięciu. Trzeba, trzeba. No dopóki mam siłę, więc chcę być jeszcze użyteczna” – podkreśla Santor.
Być może dlatego jej słowa tak mocno wybrzmiały. Nie padły po kilku miesiącach znajomości, ale po 35 latach wspólnej historii. Santor nie mówiła o wielkiej wojnie ani o publicznym sporze.
Przypomniała po prostu, że nawet w wieloletnich relacjach zdarzają się momenty, które bolą bardziej, niż druga osoba może przypuszczać.
Irena Santor ma dziś 91 lat i może spojrzeć na swoje życie z perspektywy, której niewielu artystów będzie miało okazję doświadczyć. Widziała zmieniającą się Polskę, zmieniające się mody i kolejne pokolenia słuchaczy.
Sama przeszła przez scenę, radio, telewizję, festiwale i dziesiątki lat pracy. W jej wspomnieniach są wielkie sukcesy, miłość, straty, przyjaźnie i również drobne rozczarowania.
A historia z Jolantą Kwaśniewską pokazuje, że nawet po 35 latach pewne rzeczy potrafią zostać w pamięci. Nie zawsze po to, żeby rozdrapywać stare rany. Czasem po prostu dlatego, że były dla nas ważne.
Grażyna Torbicka od lat udowadnia, że nie potrzebuje wielu słów ani efektownych póz, żeby zwrócić…
Pola Wiśniewska pokazała się po metamorfozie i przez chwilę trudno było oderwać wzrok od ekranu.…
Krzysztof Stroiński dla wielu widzów na zawsze pozostanie Leszkiem Góreckim z „Daleko od szosy”. Młodym…
Magdalena Ogórek pożegna się z wPolsce24. Informacja o zakończeniu jej współpracy ze stacją pojawiła się…
Przez dziesięciolecia jej głos rozbrzmiewał w największych salach koncertowych, na festiwalach i w telewizji. Irena…
Ślub Filipa Chajzera i 20-letniej Bianki miał być przede wszystkim ich dniem, ale uwagę gości…