Grażyna Lisiewska, Mariolka z serialu „Czterdziestolatek”, wybaczała mężowi wszystko. Czy wpływ na jej decyzję skończyć karierę były wieloletnie zdrady męża

W historii polskiego kina i telewizji są takie twarze, które na zawsze zapisały się w pamięci widzów, choć nie zawsze ich zawodowa droga trwała tak długo, jak można by się spodziewać.

Jedną z takich postaci jest Grażyna Lisiewska – aktorka, którą miliony Polaków zapamiętały jako uroczą Mariolkę z kultowego serialu „Czterdziestolatek”.

Jej ekranowa obecność była świeża, naturalna i pełna młodzieńczego wdzięku. Wydawało się, że przed młodą aktorką otwiera się wielka kariera. Los napisał jednak zupełnie inny scenariusz.

Grażyna Lisiewska pojawiła się na ekranach w czasie, gdy polska telewizja przeżywała swój złoty okres.

Serial „Czterdziestolatek”, który zadebiutował w latach siedemdziesiątych, szybko stał się fenomenem.

Opowiadał o codziennym życiu Stefana Karwowskiego i jego rodziny, a bohaterowie tej historii byli niezwykle bliscy widzom.

Wśród nich znalazła się także Mariolka – młoda, sympatyczna dziewczyna, która swoją naturalnością natychmiast zdobyła sympatię publiczności.

To właśnie ta rola sprawiła, że Grażyna Lisiewska stała się rozpoznawalna. Widzowie zapamiętali jej uśmiech, lekkość gry i dziewczęcy urok. Choć była wtedy jeszcze bardzo młoda, kamera ją lubiła, a reżyserzy widzieli w niej potencjał.

„Nie myślałam wtedy o wielkiej karierze” – wspominała po latach Grażyna Lisiewska w jednym z wywiadów. – „Cieszyłam się samym faktem, że mogę być częścią takiego projektu”.

W świecie filmu i telewizji często zdarza się, że jeden sukces staje się początkiem długiej drogi. W przypadku Lisiewskiej było jednak inaczej.

Choć mogła rozwijać się zawodowo i pojawiać się w kolejnych produkcjach, jej życie prywatne zaczęło coraz mocniej wpływać na podejmowane decyzje.

Aktorka wyszła za mąż stosunkowo młodo. Jak sama później przyznawała, była osobą bardzo oddaną rodzinie i relacjom. Wierzyła w trwałość małżeństwa i w to, że miłość potrafi przetrwać nawet najtrudniejsze chwile.

Z biegiem czasu w jej związku zaczęły jednak pojawiać się rysy. Plotki o niewierności męża krążyły wśród znajomych i w środowisku artystycznym.

Dla wielu osób taka sytuacja byłaby powodem do natychmiastowego zakończenia relacji. Ona jednak wybierała inną drogę.

„Byłam wychowana w przekonaniu, że o związek trzeba walczyć” – mówiła po latach Grażyna Lisiewska. – „Czasem człowiek wybacza więcej, niż powinien”.

Wielokrotne zdrady męża były dla niej ogromnym ciężarem emocjonalnym. Choć na zewnątrz starała się zachować spokój, w jej życiu prywatnym narastało zmęczenie i rozczarowanie.

W tym samym czasie aktorska kariera mogła nabierać tempa. Telewizja i kino chętnie sięgały po nowe twarze, a popularność serialu «Czterdziestolatek” sprawiała, że widzowie rozpoznawali ją na ulicy.

Jednak aktorka coraz częściej czuła, że życie zawodowe zaczyna przegrywać z problemami w domu.

„Były momenty, kiedy miałam wrażenie, że wszystko się rozpada” – przyznała kiedyś Grażyna Lisiewska. – „A kiedy człowiek traci spokój w życiu prywatnym, trudno mu skupić się na pracy”.

W końcu podjęła decyzję, która dla wielu osób była zaskoczeniem – zaczęła stopniowo wycofywać się z życia zawodowego. Zrezygnowała z aktorstwa i zniknęła z ekranów.

Dla widzów była to tajemnica. W czasach, gdy nie było internetu i portali plotkarskich, wiele takich historii pozostawało poza zainteresowaniem opinii publicznej. Ludzie po prostu zastanawiali się, dlaczego Mariolka zniknęła z telewizji.

Czy powodem były wieloletnie zdrady męża? Na to pytanie sama aktorka nigdy nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi. Wspominała jednak,
że życie osobiste miało ogromny wpływ na jej decyzje.

„Czasami trzeba wybrać między karierą a spokojem w sercu” – mówiła. – „Ja wtedy wybrałam życie prywatne”.

Jej historia pokazuje, jak bardzo losy ludzi z pierwszych stron gazet mogą różnić się od wyobrażeń widzów.

Za uśmiechem znanej z ekranu bohaterki kryła się kobieta, która zmagała się z trudnymi emocjami, rozczarowaniami i próbą ocalenia małżeństwa.

Dziś Grażyna Lisiewska pozostaje jedną z tych postaci polskiej telewizji, które choć pojawiły się na ekranie na krótko, zapisały się w pamięci widzów na długo. Jej rola w serialu «Czterdziestolatek” stała się częścią historii polskiej popkultury.

A sama aktorka przypomina, że życie nie zawsze toczy się według scenariusza, który wydaje się najbardziej oczywisty.

„Każdy człowiek ma swoją historię” – powiedziała kiedyś. – „I czasem najważniejsze decyzje podejmuje się nie na scenie, lecz w ciszy własnego domu”.

Joanna Krupa od dawna mieszka w Ameryce, ale karierę zrobiła w swojej ojczyźnie. Kilka lat temu rozstała się z pierwszym mężem, a nowy romans nie zakończył się sukcesem

Ojciec Ewy Minge jest artystą. Łączy ich wyjątkowa więź. Celebrytka zawdzięcza mamie nie tylko urodę

Marek Perepeczko i Agnieszka Fitkau byli parą jak z Hollywoodu. Mimo rozstań pozostawali małżeństwem