screen Youtube
Tak, Igor jest ogólnie pozytywnym człowiekiem — kupił mieszkanie w wieku czterdziestu lat, ma nowy samochód, a on i jego żona dogadują się. Ich syn, mój wnuk, jest już w szkole.
Ale rzadko się widujemy — on i jego żona nie lubią mnie odwiedzać. Cóż, każda rodzina ma inne relacje, to nic nie znaczy.
Staram się przekonać samą siebie, że wszystko jest w porządku i nie ma się czym martwić. Ciężkie lata mam już za sobą i mogę się zrelaksować.
W końcu wychowywałam syna sama — z mężem rozwiedliśmy się, gdy Igor nie miał jeszcze pięciu lat. Mój mąż dużo pił, więc go zostawiłam.
Przez całe życie bałam się, że Igor zacznie pić, gdy dorośnie. Ale słusznie się bałam — mojego syna nigdy nie ciągnęło w tym kierunku. Ale on poszedł w ślady ojca, nie moje, i był bardzo okrutny.
A ja zawsze starałam się dać mu to, co najlepsze — odmawiałam sobie wielu rzeczy, żeby mój syn nie czuł się pokrzywdzony dorastaniem bez ojca.
Pamiętam, że w latach 90. czekoladowe słodycze były trudno dostępne, więc starałam się jak mogłam, a w domu zawsze były czekoladki i inne słodycze.
Pytał tylko, czy chcę tabliczkę czekolady, a ja mu odpowiadałam, że już jadłam, więc zjedz! Obejdę się bez czekolady, niech dziecko ma szczęśliwe dzieciństwo!
Igor nadal ma apetyt na słodycze. W domu zawsze mają drogie czekoladki w pudełkach, ale rzadko tam jestem — nie zapraszają mnie.
A kiedy mój syn przychodzi do mnie, wiedząc, że nie spotka się z pustymi rękami, od razu pyta, gdzie są słodycze i każe mi włączyć czajnik.
W zeszłym tygodniu musiałam pilnie zadzwonić do syna — przeciekała rura w łazience pod zlewem. Igor przyjechał szybko przed pracą i powiedział, że powinnam była wezwać ślusarza, ale on się tym teraz zajmie.
Powiedziałam synowi, że dzwoniłem już do biura hydraulika i powiedziano mi, że zator jest winą właścicieli, więc wezwanie i praca będą kosztować co najmniej 200 złotych.
Narzekał, że oczywiście to przyjemność wozić go za darmo i to po drugiej stronie miasta. Po około pół godzinie mój syn skończył. Nakryłam już do stołu. Powiedział, że owsianki nie zje, ale chętnie zje kotlety. Zapytał, czy są jakieś słodycze, a ja mu powiedziałam, że się go nie spodziewałam, więc żadnych nie kupiłam.
Mój syn wstał i skierował się do barku w ścianie, gdzie zawsze trzymam drogie słodycze. Zapytał, co to jest, a ja powiedziałam mu, że to dla przyjaciółki, której urodziny są pojutrze. Igor nagle powiedział, że jutro kupię więcej i otworzył pudełko.
Skończywszy herbatę, mój syn wyszedł. A ja siedziałam i patrzyłam na puste pudełka, w których została mniej niż połowa słodyczy. Zadzwonił dzwonek do drzwi — sąsiadka przyszedł z wizytą.
Zapytała mnie, czy udało mi się naprawić rurę, a ja powiedziałam jej, że naprawił ją mój syn. Zaprosiłam ją na wspólny posiłek, a kiedy weszła do kuchni, zobaczyła drogie słodycze.
Sąsiadka powiedziała, że go rozpieszczam, a ja odpowiedziałam, że on po prostu ma temperament po ojcu. Sąsiadka nadal krytykowała mojego syna.
Mogłam jej powiedzieć, że sama zawsze przynosi córce i wnukom pełne torby prezentów. Co, bez prezentów nie ucieszą się na jej widok, prawda?
Ale czasem szkoda, oczywiście. Mam wrażenie, że mój syn przychodzi do mnie tylko po czekoladki i słodycze, że to rodzaj nagrody za odwiedziny u mamy. Przecież nigdy nie przyniósł mi żadnych słodyczy ani innych smakołyków!
Nie jest mi przykro — niech je do woli, bo ja robię się głodna i zostanę sama. W naszym domu jest tyle samotnych kobiet! Nie chcę być jedną z nich.
W historii polskiej telewizji są nazwiska, które nie krzyczą o uwagę, a mimo to pozostają…
Są takie momenty w życiu, które wyglądają jak ryzyko, a z czasem okazują się początkiem…
W świecie polskiego kina nazwisko Bogusława Lindy od lat budzi jednoznaczne skojarzenia: charyzma, siła i…
Ich historia nie zaczęła się jak scenariusz romantycznego filmu. Nie było wielkich deklaracji, spektakularnych randek…
Piosenkarka o niezwykłym talencie i sile woli przeszła nie tylko przez powszechną miłość, ale także…
Ich współpraca zaczęła się w czasach, gdy polska scena muzyczna dopiero nabierała rozpędu, a nowe…