screen Youtube
Teraz mam własne mieszkanie, niedaleko centrum, ładny samochód i stanowisko w globalnej firmie.
Wszystko wydawało się być na swoim miejscu – żyj i pozwól żyć, jak to mówią, ale nie. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że chcę mężczyzny, z którym będę gotowa mieć dziecko.
Ale jak możesz sobie wyobrazić, ponieważ byłam tak zajęta i pasjonowała mnie moja kariera, nie pozwalałam nikomu zbliżyć się do mnie, więc wciąż byłam sama.
Być może dlatego tak szybko się zakochałam. Spotkaliśmy się z Łukaszem całkiem przypadkowo i jakoś wszystko wymknęło się spod kontroli. Teraz zdaję sobie sprawę, że nie było w nim nic nadzwyczajnego.
Pracował w fabryce, mieszkał w mieszkaniu z matką, lubił „relaksować się” w piątki i ogólnie rzecz biorąc, nie osiągnął niczego jako mężczyzna.
I to wszystko w wieku 37 lat. Oczywiście powinno to być dla mnie sygnałem ostrzegawczym, ale mój umysł był po prostu zaćmiony moimi uczuciami i uległam.
W rezultacie wszystko doszło do punktu, w którym mi się oświadczył i oczywiście byłam jeszcze bardziej przytłoczona szczęściem i powiedziałam „tak”.
Początkowo zdecydowaliśmy się przeprowadzić do domu mojej teściowej i zamieszkać z nią, ponieważ potrzebowała opieki.
Potem wynajęłam swoje mieszkanie, bo pieniędzy nigdy za wiele. Ponadto teściowa wymagała stałej opieki. Często nie mogła nawet samodzielnie chodzić, nie mówiąc już o wykonywaniu jakichkolwiek prac domowych.
Ponieważ większość czasu spędzałam w pracy, lwią część pomocy świadczyłam w formie finansowej. Kupowałam drogie lekarstwa, opłacałam dobrych lekarzy i inne wydatki, prawie wszystko spoczywało na mnie.
Ta terapia nie poszła na marne i z czasem moja teściowa miała się coraz lepiej. W pewnym momencie była w stanie znów prowadzić normalne życie i nieustannie dziękowała mi za tak ogromny wkład w jej powrót do zdrowia.
Wszystko wydawało się iść dobrze, ale zaczęłam zauważać silne zmiany ze strony mojego męża. Coraz częściej wracał do domu w „wesołym” nastroju, a jego stosunek do mnie pogarszał się z dnia na dzień.
Z powodu częstych nieobecności został zwolniony z pracy i zapowiedział, że teraz cały swój wolny czas poświęci opiece nad matką.
Z jednej strony takie pragnienie jest z pewnością godne pochwały, ale z drugiej strony stawałam się jedynym wsparciem dla całej rodziny, co bardzo mnie martwiło.
Brak pracy powodował, że mój mąż prawie zawsze był „wesoły”. Razem z teściową starałyśmy się przemówić mu do rozsądku, ale nic z tego nie wychodziło.
Pewnego dnia, kiedy mój mąż wyraźnie za dużo wypił, usłyszałam wiele z jego myśli, które wcześniej trzymał w głowie, skierowanych do mnie.
Postanowił zrzucić winę za swoje nieudane życie na mnie, oskarżając mnie o doprowadzenie go do takiego stanu, ponieważ byłam zazdrosna o jego matkę.
Twierdził, że udało mi się wyrwać kobietę dzięki moim pieniądzom, podczas gdy jego wysiłki pozostały niezauważone.
W końcu doszło do tego, że wskazał mi drzwi i w tym momencie zdałam sobie sprawę, że będzie to dla mnie najlepsze wyjście. Podczas gdy ja pakowałam swoje rzeczy, mój mąż siedział w kuchni i szukał ukojenia w szklance.
W tym momencie moja teściowa próbowała przemówić mu do rozsądku. „Dokąd ją wysyłasz? Z czego będziemy żyć? Jesteś bezrobotny, jeśli jeszcze nie zapomniałeś, a z takim zestawem problemów mało kto cię chce”.
Przez jakiś czas musiałam mieszkać w hotelu, bo moi współlokatorzy mieli jeszcze dwa tygodnie na zapłacenie.
Po jakimś czasie zadzwonił do mnie dzielnicowy. Powiedział mi, że mój były mąż już zaczyna się psuć i nawet podnosi rękę na moją chorą matkę, której choroba znów zaczyna się pogarszać.
Długo się nad tym zastanawiałam i postanowiłam zabrać byłą teściową do siebie. Nie wiem, z czego teraz żyje jej były mąż. Teraz mieszkam z teściową i opiekuję się nią.
Szczerze mówiąc, kiedy szukałam mężczyzny, który w końcu będzie miał dziecko, nie spodziewałam się takiego rezultatu. Czas mija, a ja jestem w zasadzie zupełnie sama i teraz nawet nie wiem, jak ruszyć dalej.
Kiedy mama poprosiła mnie, żebym pozwolił bratu zamieszkać w naszym mieszkaniu, długo się wahałem. Wiecie,…
Teściowa zawsze miała zwyczaj wtrącać się w nasze życie. Mogła zadzwonić w środku nocy i…
Kiedy dowiedziałem się, że moja żona ma romans ze swoim szefem, początkowo nie uwierzyłem. Wydawało…
Mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, liczyliśmy grosze na opłaty za media, razem zbieraliśmy pieniądze na zakupy,…
Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żeby zaopiekował…
Długo odkładaliśmy pieniądze, odmawialiśmy sobie wypoczynku, pracowaliśmy na dwa etaty, ale nie przestawaliśmy marzyć o…