screen Youtube
Żona potrząsnęła głową i ponownie spojrzała na termometr, zastanawiając się, jak udało mu się zbić gorączkę.
Aleksander szlochał i kaszlał słabym głosem, powiedział. Potem skrzywił się i opadł na poduszki, wyczerpany.
Aleksander zaczął udawać chorobę wczoraj wieczorem, jak tylko wrócił do domu z pracy.
Był ospały, zjadł kolację przygotowaną przez żonę bez apetytu (powinien być głodny, po drodze zjadł ogromnego kebaba) i położył się do łóżka o ósmej wieczorem.
Aleksander czuł się dobrze, ale weekend miał być wyjazdem do teściowej, którą Aleksander kochał tylko na odległość, a im większa odległość, tym silniejsza miłość.
Dlatego, aby nie przyćmić ciepłych uczuć pokrewieństwa osobistym spotkaniem, Aleksander postanowił udawać chorego. W ten sposób upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu: nie pójdzie do domu teściowej i przez jakiś czas zostanie sam w domu.
Aleksander już marzył o tym, jak jego żona wyjedzie, a on się wyśpi i spokojnie zje śniadanie składające się z żarłocznych jajek i kiełbasy zamiast ciastek owsianych.
Potem obejrzy jakiś film akcji, którego Wiktoria nie znosi, a wieczorem weźmie swój ulubiony napój, rybę i zaprosi przyjaciela na mecz piłki nożnej.
Na te myśli usta Aleksandra zaczęły rozciągać się w uśmiechu, który nie pasował do jego roli „umierającego człowieka”, więc kompromitujący uśmiech został z wysiłkiem zepchnięty z jego twarzy.
I w samą porę, bo w tym momencie do pokoju wróciła Wiktoria, niosąc szklankę wody i garść jakiegoś lekarstwa. W imię szczęśliwego weekendu bez teściowej, Aleksander musiał imitować połykanie tabletek, chowając je za policzkiem.
Niektóre z nich były bardzo gorzkie, więc cierpienie na twarzy Aleksandra wyglądało bardzo naturalnie.
Czekając, aż żona ponownie opuści pokój, Aleksander zaczął aktywnie wypluwać tabletki. Ostatni raz Aleksander cierpiał z powodu takich bzdur w szkole, kiedy nie chciał iść na sprawdzian. Ale tutaj stawka była jeszcze wyższa.
Zna takie podróże. Wiktoria będzie piła herbatę i jadła ciastka, a Aleksander będzie biegał po sklepach w poszukiwaniu kranu, wymieniał go, przykręcał, przybijał, odrywał, wyrzucał, przenosił i tak dalej. A wszystko to przy ciągłym narzekaniu i krytyce teściowej, która zawsze znajdzie coś do zarzucenia.
Aleksander wciąż nie mógł uzyskać jasnego wytłumaczenia, dlaczego to on wykonuje wszystkie obowiązki, a nie brat Wiktorii, który mieszka dwie ulice dalej od jego matki.
Postanowił więc, że tym razem zostanie w domu, nawet jeśli będzie musiał oszukać żonę. Wiktoria próbowała już po prostu powiedzieć „nie chcę jechać”, ale skończyło się to takim skandalem, że Aleksander odczuwał to jeszcze przez wiele tygodni.
Tym razem będzie bardziej przebiegły. Aleksander jest mądry, wie, jak uczyć się na błędach. Usta Aleksandra znów zaczęły się uśmiechać, ale wtedy drzwi zaczęły się otwierać, a Aleksander przybrał najbardziej żałosną minę, jaką mógł stworzyć jego talent
aktorski.
Wiktoria ponownie westchnęła, głaszcząc męża po głowie i mówiąc mu miłe rzeczy. Aleksander wzruszył ramionami i zakaszlał wyzywająco, po czym jęknął cicho i przyłożył dłoń do czoła. „Nie mogę tego powtórzyć” – pomyślał.
Wiktoria jednak nie zwróciła uwagi na te sztuczki, nadal patrząc na męża ze współczuciem. Robak sumienia poruszył się w jego duszy, ale zdusił go – nie było czasu na sentymenty.
Wiktoria wstała z łóżka i wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi, mówiąc, że idzie zrobić sobie rosół. Aleksander był z siebie zadowolony, udało mu się! Za dwie godziny Wiktoria miała złapać autobus i oto była – wolność na całe dwa dni! Z tymi przyjemnymi myślami Aleksander nie zauważył, jak zasnął.
Jego sen był lekki i przyjemny. Aleksander nie pamiętał, co mu się śniło, ale obudził się bardzo szczęśliwy. Rozciągając się i patrząc na zegar, uśmiechnął się – autobus Wiktorii odjechał godzinę temu, co oznaczało, że zaczął się jego weekend!
Aleksander szybkim krokiem udał się do kuchni, ale odgłosy stamtąd dochodzące zaniepokoiły go.
Aleksander zastanawiał się, czy to Wiktoria wróciła. Ostrożne spojrzenie do kuchni ujawniło, że źródłem dźwięków była sama Wictoria, która koncentrowała się na krojeniu czegoś.
Aleksander zapytał ją zachrypniętym głosem, dlaczego nie wyszła, a nieprzyjemne myśli zaczęły pojawiać się w jego podświadomości.
Wiktoria zapytała go, czy się obudził i czy w takim razie będzie rosół. Dodała, że nie może zostawić go samego w takim stanie.
Przyjemne ciepło rozlało się po duszy Aleksandra. Jaką miał wspaniałą żonę, jak bardzo ją kochał! Podczas gdy Aleksander podziwiał swoją żonę, ona kontynuowała.
Wiktoria powiedziała, że zadzwoniła do matki, wyjaśniła sytuację i powiedziała, że nie przyjdzie. Ale zaprosiła ją do siebie, będzie tu za trzy godziny, w sam raz na wieczorny lot! Mama obiecała przynieść miód, nalewkę i…
Wiktoria kontynuowała rozmowę, krzątając się po kuchni, a Aleksander ciężko opadł na stołek. Nie wszystko poszło zgodnie z planem. Aleksander zapytał ściszonym głosem, na jak długo przyjeżdża matka.
Wiktoria odpowiedziała, że tylko na tydzień, a jej mąż zbladł. Teraz naprawdę nie czuł się dobrze. Plan był nieprzemyślany.
Nie minął nawet rok od dnia, w którym tata spakował swoje rzeczy i wyszedł z…
Znalazłam ten list zupełnie przypadkiem. Leżał na samym dnie starej szuflady w kredensie, między pożółkłymi…
Kiedy synowa odeszła od mojego syna i po kilku miesiącach zamieszkała z innym mężczyzną, poczułam…
Kiedy do naszego domu przychodzi teściowa, mój mąż zmienia się nie do poznania. Jakby ktoś…
Zostawiłem żonę dla kobiety młodszej ode mnie o dwadzieścia lat i przez długi czas byłem…
Jesteśmy razem od dwudziestu lat. Kiedy mówię tą cyfrę na głos, brzmi jak coś solidnego,…